Włączyli światła, powstały korki – burmistrz natychmiast interweniował

Włączyli światła, powstały korki – burmistrz natychmiast interweniował

OBORNIKI. Po remoncie mostu nad Wartą włączono sygnalizację świetlną i natychmiast powstały potężne korki. Jedenastka na odcinku Kowanówko-Ocieszyn stanęła i stała tak przez trzy dni.
Problemem natychmiast zajął się burmistrz Tomasz Szrama, choć nie będąc właścicielem ni zarządcą drogi krajowej mógł jedynie prosić, przemawiać do rozsądku, czy namawiać odpowiedzialnych za ruch na tej drodze.
W rozmowie z dyrektorem regionalnym GDDKiA Markiem Napierałą, Tomasz Szrama usłyszał, że dopóki most był osłabiony światła nie działały, gdyż istniało zagrożenie, że ruszające spod nich ciężarówki mogą zarwać nawierzchnię mostu. Teraz tej groźby już nie ma i światła musiały zostać włączone, bo gdy są, to muszą działać.
Burmistrz w tej sytuacji zaproponował zmianę programu sygnalizacji na taki, który zminimalizuje długość korków.
Dyrektor Marek Napierała obiecał wdrożenie nowego programu, który utworzy zieloną falę. Obiecał, że ułatwi to przejazd przez miasto z północy na południe i zaraz ostrzegł, że wyjazd z bocznych ulic będzie utrudniony. W tej sytuacji kierowcy krócej postoją w korku na jedenastce i znacznie dłużej jadąc ku niej z Młyńskiej, Kopernika czy Lipowej.
Jeżeli teraz w miejsce istniejącej tam indukcji zorganizujemy zieloną falę, to za parę tygodni przyjedzie pan do nas z wnioskiem, by ją zlikwidować i wrócić do sterowania pętlami indukcyjnymi – ostrzegał dyrektor Napierała.
Gdy w końcu ruszy obwodnica wałecka, gmina przejmie drogę Czarnkowską i ruch ciężarowy przeniesie się na obwodnicę. To nieco odblokuje Lipową. Ale znacznie zablokuje jedenastkę na odcinku od ronda turbinowego do świateł przy Gołaszyńskiej. Do stojących tam pojazdów dołączy fala z ulicy Czarnkowskiej i Obrzyckiej.
Jakimś rozwiązaniem byłoby umożliwienie kierowcom wyjazdu z ulicy Kowanowskiej od strony Żwirek na wprost w stronę Piłsudskiego, odciążając w ten sposób odcinek ulicy 11 Listopada od Kowanowskiej do Młyńskiej. Dziś trzeba skręcić w prawo i objechać i tak zatłoczone rondo.
Na tę propozycję burmistrza dyrektor Napierała zgody nie wyraził w obawie, że kierowcy mogący jechać prosto zaczną łamać nakaz i zakaz skręcając w lewo. Ostatecznie Marek Napierała, pod argumentami Tomasza Szramy, obiecał zastanowić się nad propozycją zmiany i zabezpieczyć pieniądze na zmianę organizacji ruchu przy Kowanowskiej w taki sposób, by można było jechać prosto z wyraźnym zakazem skrętu w lewo.
Szrama uzyskał też to, że dopóki trwać będą zmiany w organizacji ruchu sygnalizacja świetlna przy Szamotulskiej i Gołaszyńskiej zostanie wyłączona. Dyrektor na to przystał i pojazdy znowu ruszyły. Ideału nie ma, jak i nie było go wcześniej, jednak po wyłączeniu w miniony piątek owych świateł potężne korki zniknęły.

Podobne artykuły