Obornicka woda: zdrowa, tania, ekologiczna i bez plastikowych opakowań. Kontrolują ją małże.

Obornicka woda: zdrowa, tania, ekologiczna i bez plastikowych opakowań. Kontrolują ją małże.

OBORNIKI. Osoby odwiedzające obornicki magistrat jako radni, uczestnicy szkoleń czy petenci nie znajdą już tam wody do picia w plastikowych butelkach.
Od lutego do ich dyspozycji jest krynicznie czysta woda, nierzadko z plasterkiem cytryny albo pomarańczy, w butelkach szklanych, podawana wraz ze szklaneczkami, także szklanymi. Eliminacja plastików jest równie ważna jak picie wody, powszechnie bowiem wiadomo, że zdrowy tryb życia wymaga picia przynajmniej dwóch litrów wody dziennie. Dotychczas używane plastikowe butelki, w których sprzedawana jest woda, mogą rozkładać się nawet 500 lat.
Do picia „kranówki” namawia prezes wodociągów Tomasz Augustyn. Zachęcali do tego też oborniccy radni., którzy zrezygnowali z plastikowych butelek. W ich opinii woda z kranu jest równie smaczna, a w estetycznych karafkach prezentuje się na dodatek bardzo ładnie.
O jakości obornickiej wody mówił prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Tomasz Augustyn: Woda z kranu jest zdrowa, ponieważ podlega restrykcyjnym normom unijnym. Możemy bez obaw gasić pragnienie nieprzegotowaną wodą z kranu, ponieważ jej jakość jest zgodna z normami unijnymi, bardziej wymagającymi niż te, które zostały opracowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Woda jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i chemicznym. Jakość wody zawsze można sprawdzić na stronach internetowych przedsiębiorstw wodociągowych lub w sanepidzie. Częstotliwość kontroli jakości wody zależy od wydajności dobowej wodociągu. U nas jest ona badana 24 h online przez urządzenia oraz małże.
Tu przerywamy panu prezesowi, by przypomnieć, że etatowymi kontrolerami wody są małże z gatunku skójka zaostrzona, o czym już niegdyś informowaliśmy. Do każdej jest przyczepiony elektromagnes współpracujący z sondami pomiarowymi, które co sekundę rejestrują stopień otwarcia muszli i ich naturalny biorytm porównywalny do ludzkiego EKG. Nagłe zamknięcie się muszli tych organizmów od razu sygnalizuje o niekorzystnej zmianie parametrów wody. Wtedy elektroniczne czujniki reagują, a system generuje sygnał alarmowy dla służb laboratoryjnych. Wybór mięczaków do badania jakości wody nie jest przypadkowy. Małże odżywiają się poprzez filtrację wody. W ciągu godziny jeden osobnik może przefiltrować i jednocześnie przeanalizować 1,5 l wody. To organizmy, którym szkodzi dużo więcej substancji niż człowiekowi. Żyją tylko w całkowicie czystych wodach i prawie się nie poruszają, a ich reakcje są jednoznaczne, co ułatwia obserwacje.
Małże to nie wszystko – kontynuuje Tomasz Augustyn: Dodatkowo dwa razy w miesiącu sprawdza się jakość wody w kilku określonych punktach sieci wodociągowej. Ważne jest, by woda na ujęciu i końcówce sieci wodociągowej spełniała te same normy. Jakość obornickiej kranówki gwarantują stosowane u nas nowoczesne metody uzdatniania wody: napowietrzanie, filtracja w celu usunięcia nadmiaru manganu i żelaza, ozonowanie, filtrowanie przez złoża węgla aktywnego, proces technologiczny uzdatniania jest cały czas kontrolowany i dobierany tak, że woda spełnia wyśrubowane normy unijne.
Jakiż wniosek z powyższego? Pijąc wodę z kranu dbamy o ekologię, ale i finanse. Mniej plastiku w koszu, więcej pieniędzy w kieszeni, a w nagrodę satysfakcja, że robi coś dla siebie i dla środowiska.

Podobne artykuły