Kto kopie druhów z Lipy?

Kto kopie druhów z Lipy?

LIPA. Gminny zarząd Ochotniczych Straży Pożarnych na jednym z zebrań ustalił kolejność przydziału poszczególnym jednostkom pojazdów bojowych. Pierwsze na liście było OSP Ludomy. Była i samochód dostała. Drugą jednostką na liście była OSP Lipa, więc samochód ma dostać…Ryczywół.
Przewodniczący rady gminy Łukasz Krzyśko stwierdził, że: Nie widzi uzasadnienia, by kupować wóz dla Lipy. Nowy pojazd musi dostać Ryczywół.
Zareagował na to druh Sławomir Patryk, który z żalem przyznał: Ciągle jesteśmy kopani, a zarząd gminny nie potrafi podjąć decyzji. Mam ich decyzję, która mówi, która jednostka powinna dostać nowe auto. Pierwsza była jednostka w Ludomach i nowy wóz już u nich stoi. Potem wóz miał trafić do OSP Lipa. Nie ma go i nie będzie, bo środki są przerzucone dla OSP Ryczywół. Tymczasem w Ryczywole był kupiony w 2009 roku nowy samochód. Nie ma nigdzie napisane, że muszą mieć dwa. Nasz samochód ma już swoje lata i niedługo trzeba będzie włożyć w niego znaczne pieniądze.
Łukasz Krzyśko był nieugięty, ale niósł też obietnicę: Jest nadzieja, że dostaniemy dofinansowanie, więc kupimy samochód dla Ryczywołu. Postaramy się w kolejnych latach kupić też samochód dla OSP Lipa i Skrzetusz. Który to może być rok, tego nikt nie wie. Nawiązał do sprawiedliwości mówiąc, że: Lipa może liczyć na szatnię. Inna sprawa, że nawet najpiękniejszą szatnią lipscy druhowie do pożaru nie pojadą. Zauważył, że: Wasze działania mają służyć mieszkańcom, ale osoby, które mają ratować nasze życie są podzielone. Na koniec zasugerował: Poseł Paszyk nagra nam sprzęt dla Lipy.
Do dyskusji włączyła się radna Monika Olech. Oceniła działanie zarządu gminnego OSP jako kulejący. Chciałaby poprawy tej sytuacji, by radni nie musieli rozrządzać o tym, na czym się nie znają. – Mało odpowiedzialne jest działanie zarządu, który siada, by coś ustalić, czego się potem nie trzyma. Pani Monika nie znalazła słów, którymi by można opisać sytuację, a jednocześnie nie obrazić strażaków.
Wójt Henryk Szrama przypomniał: Rok temu uczestniczyłem w zebranych i apelowałem o uporządkowanie struktur. Nasłuchałem się wtedy skarg jednych druhów na drugich. Musicie porozumieć się sami z sobą. Łukasz Krzysko liczy na przyszłoroczne wybory do zarządu gminnego, że poukładają strażaków i ich struktury.
Obecni w sali sesyjnej członkowie OSP zwarli się słownie ze sobą, a Genowefa Nędza prosiła o przerwanie dyskusji zanim będzie za późno. Roman Trzęsimiech stwierdził: Szkoda, że nie są respektowane wcześniejsze ustalenia zarządu gminnego. Przez to relacje niechęci miedzy strażakami znacznie się pogłębiły, a spory trwają już od wielu lat.
Strażaków z Lipy broniła jedynie Barbara Boch, nie dziwiąc się ich żalowi i twierdząc: Druhowie z Lipy mają prawo czuć się poszkodowani.
Trudno nie poprzeć przewodniczącego rady gminy oraz wójta w przejęciu uprawnień do dysponowania sprzętem dla OSP. Skoro ich zarząd wydaje się być całkowicie indolentny, a rozpędzić go formalnie niestety nie można, ktoś musi wziąć na siebie decyzje i nie wolno się już teraz w nie wtrącać.

Podobne artykuły