Są zatrzymania po bójce z kibolami

Są zatrzymania po bójce z kibolami

OBORNIKI. Policja cały czas zajmuje się sprawą bijatyki, do której doszło w sali przy ulicy Obrzyckiej. Jak pisaliśmy już przed tygodniem, Fanatycy Lecha Poznań zorganizowali tam piękną imprezę charytatywną, podczas której zbierano środki na leczenie i rehabilitację Michaliny chorującej na ostrą białaczkę.
W pewnym momencie do hali wpadli kibole Zagłębia Sosnowiec i Legii Warszawa, chcący zdobyć wywieszone w obiekcie flagi.
Napastnicy zerwali flagi ale zostali szybko wyparci przez gospodarzy. Flagi zostały odzyskane przez kibiców Lecha.
Na miejsce wezwano policję, ale funkcjonariusze przybyli z dużym opóźnieniem, gdy bijatyka była już właściwie zakończona. Jak nas informował potem jeden z funkcjonariuszy, powodem tak znacznej zwłoki był fakt, że w patrolach było wiele policjantek, a te bały się ponoć wejść w interakcję z kibolami.
Udało się jednemu z ratowników zatrzymać kibica Zagłębia, a w poniedziałek w ręce policjantów wpadły kolejne osoby. Do tej pory w sumie zatrzymano czterech mężczyzn, ale funkcjonariusze cały czas prowadzą swoje czynności.
Zatrzymani kibole spoza Obornik twierdzą, że oni tylko wtargnęli na boisko oraz porwali flagi, natomiast potem zostali pobici przez kibiców Lecha Poznań. Prowadzący śledztwo sprawdzają wszystkie wersje, szczegółowo przeglądając zdjęcia i filmy z zajścia, starając się wyjaśnić, kto kogo pobił. Wyjaśniane jest także, kto zniszczył samochody z rejestracjami spoza województwa wielkopolskiego, które parkowały nieopodal hali sportowej.
Klub kibiców Legii Warszawa zdecydowania odcina się od warszawskich napastników i chce w ramach rekompensaty wesprzeć wpłatą okrągłej kwoty chorą Michalinę. Fanklub Zagłębia Sosnowiec milczy, natomiast prezydent Sosnowca wyraził ubolewanie z powodu zajść i przeprosił organizatorów.
Przesłuchano jako świadków organizatorów meczu. Mecz nie był szczególnie chroniony, bowiem – jak stwierdzili organizatorzy – nie była to impreza masowa w ujęciu prawnym.
Mimo przerwania kwesty i tak udało się zebrać na rzecz Michaliny ponad 40 tysięcy, a podobną kwotę uda się prawdopodobnie uzyskać podczas prowadzonych dla niej aukcji, które wciąż jeszcze trwają.

Podobne artykuły