Kolejki i numerek za dychę, czyli powrót koników

OBORNIKI. Wydział komunikacji pęka w szwach, bo osoby zobowiązane do przerejestrowania nabytego samochodu robią to dla uniknięcia kary w ostatniej chwili, co tworzy ogromne kolejki.
Można nie stać w kolejce pobierając numerek drogą elektroniczną. System wydaje dziennie 12 numerków i w normalnym czasie to wystarcza, jednak nie przy tak poważnym obciążeniu. Obecnie można się zarejestrować na 16 stycznia. Można też pobrać numerek w starostwie, jednak i to nie jest proste, bo wydawana jest określona ilość numerów na dany dzień.
Jako że Polak potrafi, pojawili się spryciarze pobierający po kilka numerków i handlujący nimi przed budynkiem starostwa. Numerki sprzedawano przed starostwem w cenie od 10 do nawet 80 złotych. To przypomina jako żywo „koników” handlujących biletami przez kinem w czasach PRL, gdy brakowało wszystkiego, więc oczywiście także biletów na seans.
Gdy o procederze dowiedziały się władze powiatu, numerki zaczął wydawać naczelnik wydziału komunikacji i zapewne biletomat będzie pod kontrolą do końca roku.
Jak poinformował nas wicestarosta Waldemar Cyranek: Został wydłużony dzień pracy wydziału komunikacji, by zdążyli wszyscy zainteresowani przerejestrowaniem pojazdu. Ponadto jedna z pracownic starostwa przechodzi właśnie odpowiednie szkolenie i gdy tylko uzyska odpowiednie uprawnienie, będzie rezerwą na przypadek kolejnego zwiększenia liczby interesantów. Przygotowujemy też osobne okienko do załatwiania prostych spraw, które nie wymagają dużej ilości czasu. Wszystko to ma sprzyjać skróceniu kolejek w wydziale komunikacji.
Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, trwają również przymiarki do zainstalowania w wydziale portali płatniczych, bowiem obecnie trzeba w trakcie rejestracji wyjść do znajdującej się po drugiej stronie korytarza agencji jednego z banków, by wnieść tam stosowną opłatę. Daleko to nie jest, ale trochę musi potrwać. Gdy będą na miejscu portale płatnicze, to i ten czas zostanie zaoszczędzony.

Podobne artykuły