Przeciętny oborniczanin zamożniejszy od poznaniaka, ale wciąż daleko mu do mieszkańca Suchego Lasu

OBORNIKI. Oborniki za rok zeszły, w jednym z najbardziej wiarygodnych rankingów miesięcznika samorządowego „Wspólnota”, zajęły 107 pozycję wśród najzamożniejszych miast powiatowych, a warto wiedzieć, że jest ich w Polsce 335. Rok wcześniej Oborniki były na 106 pozycji, choć w roku 2012 była to 33 pozycja. W ciągu ostatniego dziesięciolecia jest to najgorszy wynik Obornik, choć wydaje się być dosyć stabilny, bo dwa lata temu Oborniki znalazły się na 93 pozycji, więc zmiany nie są wielkie. Na głowę oborniczanina przypada średnio 3094,87 złotych i aby nie popaść w kompleks warto szybko dodać, że w Poznaniu ta średnia wypadła w tym roku równe 3000 złotych.
Nieco niższy wynik nie znaczy, że w Obornikach wiedzie się mieszkańcom gorzej. To inni doganiają Oborniki, a są wśród nich prawdziwi krezusi.
Na pierwszym miejscu rankingu od kilkunastu lat znajduje się gmina Kleszczów zwana „polskim Kuwejtem”. Znajduje się w powiecie bełchatowskim, a ogromne pieniądze w budżecie zawdzięcza podatkom płaconym przez elektrownię Bełchatów oraz kopalnię węgla brunatnego. Żyje się tam ze względu na uciążliwe sąsiedztwo ciężko, ale na bogato. Dochód z podatków na mieszkańca to aż ponad 31 tysięcy złotych. Burmistrza stać na 4000 zł becikowego wypłacanego z gminnego budżetu, czy 500 zł miesięcznego stypendium dla studentów. Studenci osiągający dobre wyniki w nauce dostają dodatkowe premie. Na wsparcie finansowe mogą liczyć bezrobotni otrzymując 23 000 zł na rozkręcenie firmy i wypłatę ponad 2000 zł miesięcznie nawet przez rok. To trochę fikcja, bo bezrobotnego w Kleszczewie można szukać ze świecą. Faktem jest za to miejski i bezpłatny (dla dzieci) aquapark. Dorośli płacą za wejście tylko jeśli zdecydują się skorzystać z obiektu więcej niż 8 razy w miesiącu.
Na drugim miejscu w zestawieniu znalazła się gmina Rząśnia z wynikiem nieco ponad 10 000 zł na mieszkańca. I tutaj pieniądze wpływają do budżetu z elektrowni i kopalni.
Trzecie miejsce zajęła gmina Kobierzyce pod Wrocławiem, gdzie znajduje się największe centrum handlowe w Polsce zwane Aleją Bielany. Tutaj dochód z podatków na mieszkańca to ponad 7 100 zł. Jest blisko podium i gmina sąsiednia. Wysoko w rankingu znalazł się zajmując wysokie 6. miejsce podpoznański Suchy Las. Tu dochód z podatków na mieszkańca wynosi 6 300 złotych. Główne wpływy pochodzą m.in. od firm sprzedających samochody w leasing. W Suchym Lesie działa też mnóstwo innych firm, a sporo pieniędzy wpływa do budżetu od wojska, bo na terenie gminy w Biedrusku znajduje się poligon.
Czy wobec tych liczb zamożność oborniczan jest powodem do radości czy smutku? Wygląda na to, że ani tak ani tak, jest lepiej niż średnio, bo choć do najbogatszych gmin nam daleko, to do najbiedniejszych jak 267 Opatów w świętokrzyskim z dochodem na obywatele 2456,56 złotych też jest dość odlegle. Jeżeli środek jest złotym, to Oborniki go osiągnęły.

Podobne artykuły