W tym roku nie obetną dopłat do kanalizacji

GMINA OBORNIKI. Niedawno informowaliśmy o pomyśle zniesienia dopłat do ścieków, z których korzystają mieszkańcy terenów skanalizowanych i w ramach poprawy sprawiedliwości społecznej, przeznaczenia owych pieniędzy na rzecz mieszkańców z terenów nieskanalizowanych.
Minęło niewiele czasu, a już pojawił się nowy pomysł, który sprawiedliwość poprawi i to bez krzywdy tych z dopłatami. Dominika Białachowska z PWiK poinformowała: Będą ustawiane małe stacje kontenerowe w miejscach, gdzie kanalizacji nie ma. Anna Łukaszewicz zajmująca się w gminie ochroną środowiska dodała, że trwają prace nad tym pomysłem. Jakiekolwiek dotacje do wywozu szamb nie są możliwe, bo Gospodarstwo Krajowe Wody Polskie opracowało twarde zasady. Nasz prawnik szuka obejścia. Na razie wolno nam jedynie budować stacje zlewne. Mimo że będą bliżej dostawców, to sam przewóz i tak kosztuje.
Tomasz Szrama przypomniał: To rada miejska zaproponowała budowę zlewni z pieniędzy z dopłat do ścieków. W sukurs przyszedł mu radny Andrzej Walkowski: Jestem zdania, że zlewnie nie obniżą istotnie kosztów wywozu ścieków. Jedni stracą, a drudzy nie zarobią i to nie ma sensu. Temat trzeba będzie rozważyć. Sama cena ścieków jest zbyt droga, jedni płacą siedem złotych, a drudzy12 złotych i to jest niesprawiedliwość społeczna.
Skoro wciąż trwa dyskusja, a ten, który ją wywołał sam przyznaje, że nikt na obcięciu dopłat nie zyska, oborniczanie z terenów skanalizowanych, a jest to 80% gminy, mogą spać w nadchodzące święta spokojnie. Ich portfele na razie przez ścieki nie schudną.

Podobne artykuły