OOK w punkcie wyjścia z nadzieją na energetyków lub Amerykanów

OBORNIKI. Planowana budowa nowego ośrodka kultury wróciła do punktu wyjścia. Obiekt miał powstać na zasadzie partnerstwa publiczno- prywatnego zwanego PPP.
Niestety w ogłoszonym w tej kwestii przetargu nikt nie złożył oferty, choć wydawało się, że jeden z obornickich budowlańców się do tego sposobi.
– Nie pozostaje w tej sytuacji nic innego jak solidny remont z oszczędną rozbudową – podsumował problem dyrektor OOK Adam Krasicki.
Tymczasem prowadzący sprawę rozbudowy sekretarz gminy Krzysztof Nowacki nie rezygnuje. Poinformował o tym, że właśnie odbyły się trzy spotkania z zamożnymi firmami, które do przetargu nie przystąpiły i nie przystąpią, bowiem mają świadomość dużego ryzykach związanego z tego rodzaju partnerstwem, ale zdradziły kilka pomysłów.
– Ogłosimy przetarg po raz trzeci. Może zarząd jednej z owych firm przystąpi do dialogu po małej modyfikacji projektu umowy. Jest to duża firma ciepłownicza mogąca zamrozić na jakiś czas kapitał włożony w budowę. Jest też pewne zainteresowanie ze strony dużej firmy amerykańskiej. Budowanie modelu finansowania inwestycji wartej 20 mln musi jednak potrwać i wymaga dużego wysiłku – powiedział Krzysztof Nowacki nie zdradzając więcej szczegółów.
Sprawa budowy ośrodka kultury wróciła zatem do stanu pierwotnego, co jak widać, nie oznacza jego końca a wskazuje raczej na nowe możliwości.

Podobne artykuły