Bizancjum Kiszewie?

KISZEWO. Rada sołecka, szkoła, parafia, OSP i sołtys złożyli na ręce burmistrza wniosek o dofinansowanie zakupu traktorka z kosiarką i pługiem odśnieżnym, który będzie użytkowany na potrzeby wymienionych podmiotów.
Wspominany traktorek ma kosztować, bagatela 77 tys. złotych płatnych z budżetu gminy. Opiekunem sprzętu ma być lokalne OSP.
Problemem nie jest jedynie astronomiczna kwota zakupu sprzętu, ale i fakt, że wieś nie może świadczyć usług dla parafii.
Kiszewianie poczynają siebie śmiało, bowiem w ich wsi mieszka nie tylko burmistrz, ale i starosta powiatu obornickiego oraz radna zasiadająca w komisji gospodarki i bezpieczeństwa. Czując takie poparcie sięgają wysoko, a Tomasz Szrama nie chcąc być sędzią we własnej sprawie skierował prośbę sąsiadów pod osąd rady.
Zasiadający w niej Marek Lemański orzekł: Absolutnie nie ma mowy na tak drogi zakup. Wieś by i tak nie mogła świadczyć swym sprzętem usług w parafii. Prócz radnego także inne osoby z komisji wypowiedziały się przeciw, tym bardziej, że sytuacja finansowa gminy, jak i innych gmin do różowych ostatnio nie należy i trzeba ostro ciąć wydatki.

Podobne artykuły