Oborniccy skazani mogą odpracować karę na wolności

Oborniccy skazani mogą odpracować karę na wolności

GMINA OBORNIKI. Kurator zawodowy sądu rejonowego w Obornikach, Lidia Legawiec-Starosta zajmuje się skazanymi, którzy w ramach wolnościowego wykonywania kary mogą stać się pożyteczni dla społeczeństwa, pracując na jego rzecz w mieście i na wsiach.
Jeśli jednak któryś ze skazanych nie wykona nałożonej nań kary, to trafia za kraty. Skazanych mogą zatrudniać do wszelkich prac porządkowych we wsiach sołtysi, odnotowując godziny ich pracy.
Podstawą do pozyskania takiego skazanego jest skierowanie od Marty Szymanowicz z wydziału organizacyjno-administracyjnego z podpisem komendanta straży miejskiej Jacka Klawitra.
Można w tej sprawie zgłaszać się też do samego komendanta.
W gminie Oborniki istnienie podział. Jacek Klawiter zawiaduje skazanymi na terenie miasta i podlega mu obecnie od 30 do 40 osób, najczęściej mężczyzn. Marta Szymanowicz dysponuje ponad 50 skazanymi i kieruje ich do pracy na wsiach. Jak sama podkreśla: Bardzo ważne jest terminowe rozliczanie skazanych, by z jednej strony godziny ich obowiązku pracy zostały rzetelnie wykonane, a z drugiej strony, by brakiem odnotowania obecności skazanego w pracy nie zrobić mu krzywdy, skazując go i tak na odbycie kary w więzieniu.
Przy okazji rozmowy, tak Marta Szymanowicz jak i Jacek Klawiter przyznali, że niemal połowa skazanych nie zgłasza się do odbycia kary wolnościowej, co powoduje dla nich konsekwencje dosyć drastyczne. Niemal nagminnym bywa też to, że skazani chcą decydować o terminie, miejscu i godzinach pracy, jakby nie rozumiejąc, że jest to ich kara, a nie jakaś łaska.

Podobne artykuły