Dzieci muszą ustąpić psom?

OBORNIKI. Seniorzy z ulic Kopernika i Młyńskiej zwrócili się do władz miasta z apelem dotyczącym zaprzestania sylwestrowych fajerwerków z zamianą ich raczej na pokaz laserów. Listę podpisały 174 osoby więc sprawa jest poważna. Tymczasem od paru lat nie ma już w Obornikach fajerwerków jak i gminnej imprezy sylwestrowej. Ostatnie fajerwerki miały miejsce w czasie obornickich Wianków i przy sali sportowej na ulicy Obrzyckiej z okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w styczniu tego roku. Zapytany o sprawę fajerwerków organizator Adam Krasicki wyjaśnił: Rozważamy rezygnację z fajerwerków, bo są dyskomfortem dla psów. Nie bardzo jest to czym jednak zastąpić a na lasery wydawać zebrane na sprzęt medyczny pieniądze byłoby nieładnie. Rozdamy więc dzieciom zimne ognie. Szkoda, bo dla dzieci ten właśnie finał był ważny.
W ten sposób dzieci przegrały z psami, ale problemu to całkiem nie kończy. Według zastępcy komendanta straży pożarnej: Nie można zakazać prywatnym osobom użycie a fajerwerków o ile strzelają w Sylwestra i w Nowy Rok.
Zakaz sztucznych ogni podczas wianków w Dni Obornik będzie jak obiad bez deseru, a warto zauważyć, że jeżeli same wianki kogoś nie interesują, to już sztuczne ognie ściągają nad Wartę prawdziwe tłumy.
Seniorzy z ulic Kopernika i Młyńskiej proszą burmistrza też o to, by zabronił palenia w piecach plastikami. W tym wypadku jego reakcja jest zbędna bo palenia plastików zabrania ustawa.
Seniorzy chcieli by także ograniczenia hałasu w czasie koncertów odbywających się w OOK.
Tu znów odezwał się dyrektor Adam Krasicki i jako osoba otwarta na każde rozwiązanie zaproponował kompromis. Co prawda nie da się grać rocka po cichutku, ale można koncerty kończyć o godzinie drugiej w nocy, wówczas wszyscy mogliby być choć w części zadowoleni. Ponadto koncertów w plenerze nie ma wielu, więc propozycja dyrektora winna problem kończyć.

Podobne artykuły