100 lecie PCK w ryczywolskiego GOK

100 lecie PCK w ryczywolskiego GOK

RYCZYWÓŁ.100 lat i dziesięć miesięcy temu powstało Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża.
Polska odzyskała niepodległość, w powojennej rzeczywistości piętrzyło się morze potrzeb. Działalność humanitarno-charytatywna była wówczas potrzebna natychmiast. W ciągu pierwszych miesięcy istnienia organizacja miała do czynienia z dwoma powstaniami i jedną wojną.
Polski Czerwony Krzyż nie narodził się w próżni. Początki tej największej organizacji humanitarnej sięgają roku 1863, kiedy to na pomysł jej stworzenia wpadł szwajcarski finansista Henri Dunant – wstrząśnięty widokiem dogorywających rannych po bitwie pod Solferino w 1859 r. w trakcie wojny francusko-austriackiej. Dunant miał energię, a przede wszystkim środki na wcielenie swojej idei w życie.
W Polsce Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża przybrało nazwę Polski Czerwony Krzyż (PCK) i pod tą nazwą przetrwało do dzisiaj. Do nazwisk wielkich działaczy – założycieli Heleny Paderewskiej i jej małżonka Ignacego Jana Paderewskiego, dołączyły nazwiska Pawła Sapiehy, gen. Józefa Hallera czy Michaliny Mościckiej, żony prezydenta. PCK działo także na ziemiach powiatu obornickiego, a listę nazwisk lokalnych działaczy, twórców kół czy prezesów zarządu rejonowego zamknęła w roku 2005 Urszula Bak.
Wspominając o PCK nie można pominąć równoległego ruchu honorowych krwiodawców. To organizacja szczególna, bo dzieląca się darem szczególnym i niepowtarzalnym, własną krwią. Z okazji okrągłej rocznicy prezes Urszula Bak zaprosiła w gościnne progi Gminnego Ośrodka Kultury w Ryczywole członków, działaczy, przyjaciół i gości PCK.
Przybyli samorządowcy z powiatu i gmin, prezes Wielkopolskiego Zarządu Okręgowego PCK. Beata Kozak-Cieszkiewicz, grupa z zaprzyjaźnionego odpowiednika PCK z niemieckiego powiatu Lüchow Dannenberg. Z zaproszenia skorzystała też grupa honorowych krwiodawców, wśród których nie mogło zabraknąć Krzysztofa Ostrowskiego z Rogoźna, który oddał już aż 56 litrów bezcennej krwi. Podziękowała wszystkim serdecznie, opowiedziała historię ruchu PCK, wspomniała swoich poprzedników, przywołując szczególnie postać znaczącą dla obornickiego Polskiego Czerwonego Krzyża – nieżyjącego już Władysława Dziwińskiego.
Po wspólnym odśpiewaniu hymnu PCK, przyszedł moment odznaczenia działaczy szczególnie zasłużonych specjalnym medalem pamiątkowym.
Potem mikrofon przejęli goście. Henryk Szrama podziękował za to wszystko co działacze PCK uczynili dla osób potrzebujących. Za oddanie krwiodawców i ich wyjątkowy dar. Podobnie dziękowała i gratulowała Renata Tomaszewska, reprezentująca samorząd powiatu, jak i władze Rogoźna. Burmistrz Tomasz Szrama, który zasiadał niegdyś we władzach krajowych PCK wspominał czas gdy: W latach dziewięćdziesiątych państwo nagle przestało dotować PCK, a było tam wiele etatów z solidnymi wynagrodzeniami. Wydawało się wtedy, że organizacja upadnie. Tymczasem przejęli ją ludzie, dla których ważniejsza od profitów jest praca na rzecz potrzebujących i organizacja przetrwała, będąc dziś instytucją samowystarczalną i nieustannie rozszerzającą swoją działalność.
Laudację pod adresem lokalnego koła PCK wygłosił też niemiecki gość, wręczając Urszuli Bak proporczyk i fotografię założyciela Henri Dunanta. Gość nie krył słów uznania dla działalności pani Urszuli oraz sympatii dla tego wszystkiego, co reprezentuje Adam Maliński ze swoim zaangażowaniem.
Gdy wypowiedzieli się wszyscy chętni, organizacje, koła i osoby złożyły na ręce prezes Bak kwiaty, prowadzący uroczystość Jan Molski ogłosił koniec części formalnej i zaprosił na część znacznie lżejszą, rozrywkowo-konsumpcyjną. W tym miejscu warto wspomnieć o ogromnym torcie z odpowiednimi inskrypcjami w jasnym kremie i nadzwyczaj zdolnych młodych mieszkańcach ziemi ryczywolskiej, którzy dali doskonały koncert, ucztę dla uszu.
Był czas na rozmowy, wspomnienia i spotkania, na które zwykle nie ma czasu. To wszystko ozdobiła dekoracja sali i ułatwił nastrój, o które zadbała gospodyni miejsca Anna Nowicka.

Podobne artykuły