Zapomniany kościół i nowa hipoteza pochodzenia znalezionych kości

Zapomniany kościół i nowa hipoteza pochodzenia znalezionych kości

OBORNIKI. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o niecodziennym wykopalisku dokonanym 5 listopada w pobliżu ulicy Powstańców Wielkopolskich. Pracownicy naprawiający studzienkę kanalizacyjną u podnóża schodków prowadzących na wiadukt nad tą ulicą, odkopali ludzkie kości. Antropolog policyjny już na wstępnie stwierdził, że kości są ludzkie i pochodzą sprzed wieków, a należą do dwóch dorosłych mężczyzn i czterech kobiet.
Kości zostały na polecenie burmistrza przeniesione do prosektorium, a teren znaleziska zabezpieczony.
Firma wykonująca inwestycję związaną z remontem mostu zleciła badania terenu uznanej Pracowni Archeologicznej REFUGIUM, prowadzonej przez Małgorzatę Talarczyk-Andrałojć i Mirosława Andrałojćia.
Jak wspominaliśmy hipotez pochodzenia kości powstało wiele. Do naszych, nie zawsze trafnych domysłów. swą hipotezę dołączył bodaj najtrafniejszą znany historyk i znawca przeszłości ziemi obornickiej dr Mieczysław Brust.
Przypomniał, że w miejscu znaleziska stał drewniany kościół pod wezwaniem św. Trójcy. Po kościele do obecnych czasów nie ostało się już nic.
Wybudowano go w okresie średniowiecza. Kiedy spłonął? Źródła milczą na ten temat, a trzeba pamiętać, że były to czasy częstych pożarów. Przy owym kościółku został wybudowany murowany szpitalik z ośmioma łóżkami, a nieopodal urządzono niewielki cmentarz. Szpital stał jako budynek aż do XX wieku, a został zniszczony przez hitlerowców. Natomiast miejsca pochówku zostały przykryte przez rozbudowujące się miasto.
Jak informuje Mieczysław Brust: Cmentarz leżał już poza granicami miasta, które wówczas kończyło się właśnie w tym miejscu, na wysokości obecnej uliczki Wąskiej. Można zatem założyć, że znalezisko jest fragmentem dawnego cmentarza.
Badania Mirosława Andrałojćia mogą tę tezę potwierdzić, a ponadto jest szansa na odkrycie kolejnej mniej znanej karty z historii dawnych Obornik.

Podobne artykuły