Po długiej kłótni jednak droga na Studzieniec

ROGOŹNO. Starosta Zofia Kotecka ma w planach przebudowę jednej z dróg w gminie Rogoźno. Inaczej niż jej poprzednik chce, aby drogę do remontu wybrali sami rogoźnianie poprzez swych przedstawicieli w radzie miejskiej. Ci wskazują dwie lokalizacje. Jedna to droga powiatowa nr 2029p – od ulicy Plażowej do granicy gminy z Murowaną Gośliną. Druga to 600 metrów ulicy Za Jeziorem.
Podczas spotkania w tej sprawie wicestarosta Waldemar Cyranek miał sugerować wybór tej dłuższej, argumentując to tym, że jest wielka szansa na dofinansowanie inwestycji z Funduszu Dróg Samorządowych (FDS). Powiat obornicki, będący na krótkiej liście tych biedniejszych, mógłby liczyć na dofinansowanie w wysokości do 82% kosztu inwestycji. W przypadku dłuższej z dróg jest mowa o ośmiu do dziesięciu milionach, w przypadku ulicy Za Jeziorem „jedynie” kilkaset tysięcy złotych do półtora miliona. Wybór wydawałby się jasny, tym bardziej, że nie wiadomo na jak długo wystarczy państwu pieniędzy na tak poważne dofinansowanie.
Mając to w głowie radna Ewa Wysocka zaproponowała współfinansowanie wraz z powiatem przebudowy drogi od Rogoźna w stronę Murowanej Gośliny. Gmina pokryłaby połowę kosztów pozostałych do zapłaty po wsparciu z FDS. Radna odczytała projekt uchwały w tej sprawie. Problem powstał już na etapie: czy musi być uchwała, czy wystarczy stanowisko radnych?
Renata Tomaszewska stwierdziła: Musi być stanowisko w postaci w uchwały, bo to ma moc prawną i na taką uchwałę czeka zarząd powiatu. Przewodniczący Maciej Kutka upierał się, że wystarczy same stanowisko. Henryk Janus określi pomysł Wysockiej jako „deklarację”, a radca prawny gminy dodał: Musi być uchwała. Radny Paweł Wojciechowski wykombinował, że: Jest rozdźwięk pomiędzy wicestarostą a członkami zarządu. Ów pomysł oprotestował obecny na sali Bogusław Janus. Radny Krzysztof Nikodem wraził obawę, że: Gdyby przyjąć uchwałą Wysockiej, zamyka to remont ulicy Za Jeziorem.
Sytuacja stała się patowa. Głos zabrał burmistrz Roman Szuberski: Jak na razie starosta nie otrzymał żadnej propozycji. Jeżeli Rogoźno dostanie dwie drogi, to starosta musiałby wybudować sześć dróg w całym powiecie, by wszystkich traktować równo. Namawiał na podjęcie uchwały proponowanej przez Ewę Wysocką: Bo czas mija, terminy uciekają i Rogoźno zostanie na koniec bez niczego.
Poparł burmistrza w tym radny Adam Nadolny: Są goście, my się licytujemy, a czas mija. Zgodził się z nim Paweł Wojciechowski podkreślając, że z zasady z Nadolnym się nie zgadza, ale w tym przypadku Nadolny ma rację.
Emocje sięgnęły zenitu, tarcia aż trzeszczały, wiceprzewodniczący rady widząc spóźnienie radnego Zaranka stwierdził, że było ono celowe, choć nie powiedział czemu miało służyć.
Radni najwyraźniej nie wiedzieli, którą z dróg wybrać, choć to wydawało się być całkiem jasne, a najwyraźniej chodziło jedynie o to, który klub ogłosi sukces i mniejsza o drogę.
Radny Sebastian Nikodem wywiesił białą flagę i ogłosił: To powiat winien rozstrzygać, która droga. Renata Tomaszewska spojrzała z zaskoczeniem na Nikodema i weszła na mównicę, by rzec: Aż nie da się tego słuchać, jak radny przerzuca decyzję na powiat. To powiat ma za was decydować? Jak zdecyduje, to będziecie niezadowoleni. To wy, radni gminy macie wybrać. Skoro zdecydowaliście się wziąć mandat od wyborców, to musicie się decydować na odpowiedzialny wybór. Wy jesteście przedstawicielami społeczeństwa, skoro was wybrano, to wybierajcie. Henryk Janus skarżył się na to, że powiat wybiera gminie drogi do remontu. Teraz pana martwi to, że może pan wybierać. Niech pan wybiera, bo to dobre niedługo może potrwa.
Henryk Janus stwierdził: To sprawa polityczna. Miały być spotkania z zarządem powiatu. Może się wystraszyli? Może ktoś im zabronił spotkania! Ktoś się bał, że się porozumiemy?
Zbigniew Chudzicki hamował Janusa, by ważył słowa mówiąc o polityce w sprawie inwestycji. Henryk Janus odparł: Ważę słowa, a to co mówię, to moja sprawa.
Podejrzliwy był też radny powiatu Zbigniew Nowak: Wojewoda widząc, że powiat obornicki był źle zarządzany dał na drogi rekordową kwotę. Apeluję do radnych, by wybrali drogę w stronę Poznania. By podkreślić swoją podpowiedź dodał: Mieliśmy objazd dróg i radni uznali, że droga do Owczychgłów jest jeszcze całkiem dobra, a w gminie Oborniki są drogi w gorszym stanie. Nie mniej podejrzliwy zrobił się też radny Sebastian Kupidura, ostrzegając koleżeństwo przed władzami powiatu: To może być marchewka na kiju i uważajmy, byśmy sobie nie strzelili w kolano.
Rogozińscy radni spierali się jak zwykle, a na domiar złego, każdy z mówców twierdził, że co innego słyszał od starosty Cyranka. Osoby obserwujące z boku obrady miały czasami wrażenie, że zaraz ktoś wejdzie i powyrzuca wszystkich z piaskownicy.
Gdy Paweł Wojciechowski zaproponował przebudowę drogi Za Jeziorem poparło go czterech radnych, przy siedmiu głosach sprzeciwu i trzech wstrzymujący. W związku z tym propozycja nie przeszła. Projekt radnej Wysockiej uzyskał poparcie 12 radnych przy jedynie dwóch głosach przeciwnych.

Podobne artykuły