Bieg Niepodległościowy z entuzjazmem i dobrym nastrojem

Bieg Niepodległościowy z entuzjazmem i dobrym nastrojem

OBORNIKI. Tegoroczny bieg listopadowy odbył się przy zachmurzonym niebie i w temperaturze sześciu stopni. O godzinie 11:11 na linii startu stanęło 1200 biegaczy, była liczna widownia, był entuzjazm i nastrój Biegu Niepodległościowego. Zawodnicy biegli w miarę swych sił na pięć i dziesięć kilometrów. Pobiegli także biegacze niepełnosprawni, często z opiekunami. Wśród biegaczy byli oborniczanie oraz zawodnicy z innych miejscowości, a nawet regionów.
Nie zabrakło na trasie obornickich radnych. Z doskonałym wynikiem pobiegł Ariel Mańczak, blisko Błażej Pacholski, a Małgorzata Witek pobiegła wraz z bratem Rafałem, który dzierżył całą drogę w swej dłoni białoczerwoną flagę.
Wśród biegnących był oczywiście zwycięzca wielu maratonów, mistrz biegów samorządowców, Krzysztof Nowacki. Siwiejąca bródka oddaliła go nieco od podium, a po biegu na gorąco przyznał, że: Biegło się bardzo dobrze, doskonała pogoda, świetnie przygotowana trasa i ten entuzjazm oborniczan, który nas niósł.
Spikerem Biegu Niepodległościowego był Waldemar Cyranek, który na ten dzień zostawił na biurku swe atrybuty władzy starosty i z mikrofonem z dłoni stanął przy bramie startu oraz mety na Obornickim Rynku, by informować, zachęcać, ogłaszać i prowadzić. Obserwując go w akcji można było mieć niemal pewność, że robił to, co tak najbardziej kocha.
Gdy biegacze osiągali metę, ogłaszał ich czas i nazwiska, a przewodniczący rady miejskiej Paweł Drewicz, wraz z Jackiem Okpiszem, ze wsparciem senatora Jana Filipa Libickiego i pań z obsługi wręczali medale. Pan senator szczególnie wyróżniał osoby niepełnosprawne, których trud rozumiał jak nikt inny. Z jego rąk medale trafiały nie tylko do biegaczy, ale też na szyje ich przewodników i pomocników, a w jednym z przypadków niewielkiego pieska, który taką właśnie rolę pełnił.
Zawodnicy zmierzyli się biegnąc przez miasto na dwóch dystansach (5 i 10 km). Najlepszymi okazali się: Emil Dobrowolski z Chotomowa, dziesięciokilometrowy dystans pokonał w 31 min. i 23 sek., oraz Rozalia Gapska z Pęckowa z wynikiem 37 min. i 20 sek. Podobnie jak w latach wcześniejszych przed biegiem głównym odbyły się otwarte biegi dla dzieci i młodzieży. Niepodległość tradycyjnym biegiem uczciły też osoby niepełnosprawne m.in. ze Stowarzyszenia Przyjaciel oraz z Zespołu Szkół w Kowanówku.
Najszybszym biegaczem z terenu powiatu byli Michał Gokiert z Gorzewa, Damian Krotecki z Ludom. Najszybszym z ziemi obornickiej okazał się Krzysztof Springer z Kowanówka, który zameldował si e na mecie na VIII pozycji.
Zmęczeni biegiem i obdarowani medalem zawodnicy kierowali się do punktu, w którym można było usiąść, odpocząć, napić się i zjeść coś regeneracyjnego. Były w menu także i tradycyjne rogale marcińskie. Nie publikujemy w tym miejscy tabeli z wynikami, bo jak powiedział Krzysztof Nowacki: Nie tyle tu wynik był ważny, a to żeby pobiec.

Podobne artykuły