Brak części peronu, ścieżki oraz wiat z prawdziwego zdarzenia

Brak części peronu, ścieżki oraz wiat z prawdziwego zdarzenia

BOGDANOWO, OBORNIKI. Niedawno informowaliśmy o zaawansowaniu prac na stacyjce w Bogdanowie.
Jest prawie gotów peron po stronie osiedla, rozpoczęto budowę peronu od strony cmentarza, do żadnego z nich nie ma dojścia. Droga z płyt betonowych od strony osiedla należy do spółki Beger, więc gmina nie może budować tam dojścia, choć właściciel terenu osiedla i owszem, za co mieszkańcy byliby mu z pewnością wdzięczni.
Burmistrz zleci budowę dojścia od strony cmentarza, bo dysponuje tam gminnym gruntem i parkingiem. Może ów parking ma już najlepsze lata za sobą, ale istnieje i jest gdzie parkować, a choćby i kilkadziesiąt pojazdów.
Podejście do peronu od początku parkingu wynosi ponad 200 metrów i pnie się około pięciu metrów w górę. Dla osób zdrowych takie podejście to żaden problem byleby była utwardzona ścieżka. Dla niepełnosprawnych trzeba będzie wybudować podjazd typu serpentyna.
Gdy rozpoczęty już peron zostanie dokończony znajdzie się on po stronie cmentarza i to z niego będą korzystać pasażerowie, bowiem by dojść do peronu po stronie osiedla musieliby przejść przez tory, co bezpiecznym nie jest.
Jak udało się nam dowiedzieć kolej będzie „wypuszczać” pasażerów na ów peron od cmentarza, a gmina zgodziła się już wybudować dojście i parking. Dojście ma powstać jeszcze w tym roku, a reszta infrastruktury w przyszłym.
Burmistrz Tomasz Szrama spotkał się z władzami PKP, by uzgodnić kwestie techniczne stacji w Bogdanowie, a przy okazji porozmawiać o przejściu podziemnym przy dworcu autobusowym w Obornikach, jak i o samym nowym budynku dworcowym. Kolej planuje budowę drugiego toru oraz poszerzenie mostu kolejowego nad Wartą. Przy ustalaniu koncepcji owych przedsięwzięć burmistrzowi powiodło się wplecenie do kolejowych pomysłów także koncepcję obornicką.
Budynek stacyjny powstanie, ale nie szybko. Najwcześniej dopiero po dobudowaniu drugiego toru.
– Dziś kolej nie ma jeszcze planu graficznego owego toru, wiec nie wiadomo, gdzie taki dworzec miałby stanąć – wyjaśniał Grzegorz Adamek, dyrektor projektu przebudowy trasy z Poznania do Piły.
Indagowany przez Tomasza Szramę w kwestii żałosnej wiatki, którą kolejarze ustawili na peronie w Obornikach, Grzegorz Adamek przyznał, iż ma świadomość, że wiata jest zbyt mała. Ustawili taką, bo dla kolei nadal stary dworzec jest głównym, choć dwa lata temu jego funkcję przeniesiono na dworzec Oborniki Miasto. Jak widać, na kolei czas płynie własnym strumieniem, więc dokumenty sobie, a praktyka sobie. Tworzy to dualizm utrudniający normalne działanie.
Ostatecznie burmistrz uzyskał obietnicę zamiany w nieznanej jeszcze przyszłości wiatki na wiatę z prawdziwego zdarzenia.

Podobne artykuły