Spłonął czwartkowy obiad

OBORNIKI. Gdy w ładny czwartkowy dzień października sąsiedni zauważyli dym wydobywający się spod drzwi jednego z mieszkań bez wahania wezwali strażaków. Strażacy przybyli, a widząc, że drzwi do lokalu są uchylone bez wahania weszli i zobaczyli na kuchence elektrycznej palący się garnek z mięsem. W mieszkaniu nie było lokatorów.
Kuchenkę odłączyli od sieci elektrycznej, garnek ugasili i zdjęli z płyty, mieszkanie oddymili specjalnym wentylatorem oraz sprawdzili budynek miernikiem wielogazowym. Wtedy wróciła do mieszkania jego gospodyni twierdząc, że wyszła do sąsiadki dosłownie na minutkę.

Podobne artykuły