Uwaga na biedronki

POWIAT OBORNIKI. Do naszej redakcji zadzwoniło kilka osób informując o jesiennym nalocie biedronek do ich domów, mieszkań i altan. To normalne, bo owady szukają schronienia przed okresem zimowym i na ten cel wybierają sobie właśnie domy i mieszkania. Ilość owadów jest jednak niepokojąca.
Tu trzeba wyjaśnić, że faktycznie do Polski, więc i na teren powiatu obornickiego, nadleciała ogromna fala biedronek azjatyckich. Są one niebezpieczne dla zdrowia. Ich ugryzienia mogą spowodować problemy ze skórą. Biedronki azjatyckie, nazywane również arlekinami lub harlekinami, to inwazyjny gatunek chrząszcza z rodziny biedronek. Owady te różnią się od powszechnie występujących w Polsce biedronek tym, że potrafią gryźć. Wyróżnia je kolor, od żółtego przez odcienie pomarańczu i czerwieni po czarny. Kształt biedronki azjatyckiej jest owalny, wypukły, o długości 5–8 mm. Wielkością są zbliżone do biedronki siedmiokropki, choć kropek mogą mieć nawet 23. Biedronki azjatyckie gryzą i warto wiedzieć, co zrobić po ich ukąszeniu. Ugryzienie biedronki azjatyckiej może wywoływać reakcje alergiczne (skórne i dróg oddechowych), a także ataki astmy oraz zapalenie spojówek. Co więcej, w sytuacji zagrożenia biedronka azjatycka wydziela żółtą substancję – hemolimfę, która ma nieprzyjemny zapach. Plamy pozostawione przez owada trudno usunąć. Dlatego trzeba się biedronek azjatyckich jak najszybciej pozbyć, traktując je środkami do zwalczania much i os.

Podobne artykuły