Sala imienia Galuby

Sala imienia Galuby

OBORNIKI. We wtorek została oficjalnie otwarta w obornickim liceum sala Stefana Galuby, a wydarzenie to zbiegło się z cyklem imprez związanych z 70 rocznicą powstania szkoły.
Inicjatorem poświęcenia pracowni geograficznej byłemu dyrektorowi i nauczycielowi geografii Stefanowi Galubie. byli członkowie stowarzyszenia Matura 65. Na ścianie przy drzwiach do klasy zawisła specjalna tablica wykonana przez poznańską rzeźbiarkę Mariolę Kalicką, notabene, uczennicę obornickiego liceum. Tablicę osłoniła córka Stefana Galuby Katarzyna Galuba-Wachowska a asystowała jej w tym dyrektor szkoły Agnieszka Katarzyna Balcerowiak, prezes stowarzyszenia Matura 65 Adam Borowicz oraz Jarosława Rybak, obecnie ucząca geografii. Córka byłego dyrektora nie kryła wzruszenia: Naprawdę jestem bardzo wzruszona tym spotkaniem i nie jest mi tak łatwo wyrazić wszystkie emocje w tej chwili. Serdecznie chciałabym podziękować wszystkim absolwentom stowarzyszenia, że niejednokrotnie dawali do zrozumienia o zaangażowaniu w stosunku do mojego ojca. Nie miałam również okazji nigdy podziękować pani dyrektor za życzliwość do tej inicjatywy. Chciałabym przede wszystkim podziękować uczniom, którzy przygotowali tą piękną prezentację, ponownie powtórzę ale jestem wzruszona.
W pracowni zgromadzili się prócz członków stowarzyszenia, też byli uczniowie, przyjaciele i uczniowie pana Stefana. Było grono pedagogiczne oraz uczniowie liceum. Więc wspominano byłego dyrektora, a było co wspominać, bo była to postać bardzo barwna i nietuzinkowa. Słowo o byłym dyrektorze przedstawiła uczennica klasy 2 A, Natalia Winiarska
Stefan Galuba urodził się 6 października 1910 roku w Obornikach. Pochodził z rodziny robotniczej, jako jedno z dziesięciorga dzieci. Był wychowywani przez matkę, bo ojciec go szybko osierocił. Uczył się w szkole powszechnej a potem wydziałowej. Kontynuował naukę w Męskim Seminarium Nauczycielskim w Poznaniu. Ukończył je w roku 1933 a dwa lata później podjął swoją pierwszą pracę nauczycielską na Kaszubach i na Pomorzu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócił na ziemie obornicką rozpoczął pracę w starostwie powiatowym. Zajmował się ponadto harcerstwem i żeglarstwem. Gdy wybuchłą wojna Gestapo aresztowało go wraz z grupką harcerzy i uwięziono go w poznańskim forcie VII.
Zaraz po wyzwoleniu znów wrócił do szkoły. Podjął pracę w Szkole Podstawowej nr 2. Po utworzeniu Liceum Ogólnokształcącego w Obornikach w 1949 roku, został zatrudniony tam na stanowisku nauczyciela geografii. 1 kwietnia 1950 roku otrzymał nominację na stanowisko zastępcy dyrektora liceum aby następnie zostać powołanym na stanowisko dyrektora, na którym pracował do grudnia 1973 roku. Po przejściu na emeryturę pracował nadal prowadząc zajęcia dydaktyczne aż do 1985 roku. Jego pasją wciąż było harcerstwo a zwłaszcza żeglarstwo, więc nie tylko sam się jej oddawał, ale zachęcał też do żeglowania swych uczniów.
O ojcu ciekawie opowiadała jego córka. Zapewniła, że: Ojciec kochał szkołę, a jeszcze bardziej kochał jej uczniów. O absolwentach szkoły mówił zawsze z dumą. Był człowiekiem dobrym i życzliwym. Podziękowała stowarzyszeniu Matura 65 za pamięć o jej ojcu. Na koniec odebrała z rąk dyrektor szkoły kwiaty dla mamy, która złożona chorobą sama przybyć na uroczystość nie mogła. Andrzej Mysiak wręczył jej książkę Stanisława Nowaka z obszernym biogramem jej taty.
Halina Podgórna Krawczyńska oraz Jagoda Ratajczak wspominały swego byłego dyrektora szkoły. Przywodziły sceny z życia szkoły, niektóre bardzo zabawne, jak potańcówka w domowych kapciach aby nie niszczyć podłogi i tylko do godziny 20, gdyż po niej uczniowie nie mogli przebywać już na ulicy. Mówiły też o karności i szacunku wobec dyrektora, jakim darzyli go uczniowie.
W dniu poświecenia mu pracowni geograficznej były nie tylko wspominki, ale też przygotowane przez uczniów występy artystyczne. Przy kawie i ciastkach wspominano dyrektora Galubę, wspominano swą dawną Alma Mater, wspominano młode lata.

Podobne artykuły