Wizyta ambasadora Kazachstanu

Wizyta ambasadora Kazachstanu

OBORNIKI. W ubiegły czwartek Oborniki odwiedził ambasador Kazachstanu, Margulan Baimukhan.
Inicjatorem odwiedzin był senator Jan Filip Libicki, a wybór miasta nie był całkiem przypadkowy. Ambasador Margulan Baimukhan jest z zawodu meblarzem, studiował w Polsce na Politechnice Warszawskiej oraz we Wrocławiu. Na meblach zna się jak mało kto, a Oborniki to przecież ważny punkt na meblarskiej mapie Polski. Na dodatek ambasador jest wyznawcą reguły, że nic tak nie łączy krajów i narodów, jak wspólne interesy. Ceni sobie wszelkie partnerstwa, jednak najbardziej te biznesowe. Tu warto wspomnieć, że tylko w ciągu ostatnich trzech lat obroty handlu Kazachstanu z Polską wzrosły trzykrotnie i wynoszą obecnie 2,6 procent całego kazachskiego rynku, podczas gdy wymiana z USA stanowi 2,8 procenta i od lat się nie zmienia.
Dla Polski ważne jest to, że Kazachstan stanowi jedyną drogę z Europy do Chin, tak w przenośni jak i dosłownie. Polskie tiry do Chin nie wjadą, jednak firmy z kapitałem polsko-kazachskim owszem i bez przeszkód. Dlatego tak istotną była wizyta ambasadora Kazachstanu na ziemi obornickiej. Zaczęła się w gabinecie wiceburmistrza Piotra Woszczyka, który przeprosił gościa za nieobecność burmistrza Tomasza Szramy, który musiał wyjechać do Poznania, aby podpisać umowę w sprawie kolei metropolitalnej, o co zabiegał od ponad ośmiu lat.
Potem Piotr Woszczyk zabrał gościa do obornickiego Liceum Ogólnokształcącego, szkoły wyjątkowo otwartej na wszelką współpracę międzynarodową. Uczniowie wysłuchali informacji o Kazachstanie, które ma trzy najważniejsze filary gospodarki. Pierwszy to ropa i gaz, a warto wiedzieć, że ze 110 pierwiastków chemicznych z tablicy Mendelejewa, aż 99 wykryto na terytorium Kazachstanu. Drugim filarem jest rolnictwo, a trzecim coraz szybciej rozwijająca się turystyka.
Kazachstan to wielki kraj, leżący w 12% w Europie oraz w 88% w Azji, kraj osiem i pół razy większy od Polski i tylko cztery razy mniejszy od Europy. O wielkości Kazachstanu świadczyć może to, że są w nim aż trzy strefy czasowe – opowiadał o swym kraju ambasador, a gdy zapytał młodzież, kto zechce jego kraj odwiedzić, podniosły się w górę prawie wszystkie ręce. Kończąc wizytę w Liceum Margulan Baimukhan zaskoczył dyrektor Agnieszkę K. Balcerowiak dowodząc, że zna producenta jej mebli.
W Urzędzie Miejskim, dokąd wrócił gość wraz z Piotrem Woszczykiem, czekali już na niego poseł Błażej Parda, senator Jan Filip Libicki, sekretarz gminy Krzysztof Nowacki, przewodniczący rady miejskiej Drewicz Paweł oraz przewodniczący rady seniorów Eugeniusz Kierstan. Ze starostwa powiatowego przybył Jakub Przybysz, a wszyscy chętnie obejrzeli krótki klip o Kazachstanie, przywieziony przez ambasadora, rewanżując się potem gościowi klipem o Obornikach.
Margulan Baimukhan słuchał uważnie, nie kryjąc, że wiele się uczy od polskich samorządowców i fachowców. Jego kraj jest największym producentem lnu, lecz w Kazachstanie nie ma przemysłu jego obróbki. Ogromne sady przemysłowe są kierowane głównie przez polskich sadowników. Wymieniał długo związki Polski i Kazachstanu dodając, że ma nadzieję na współpracę z Obornikami. Piotr Woszczyk zaproponował: Jesteśmy otwarci na wszelką współpracę. Proszę wybrać miejscowość o podobnej wielkości jak nasze miasto, wtedy łatwiej będzie się współpracować. Co prawda Kazachstan jest oddalony od Obornik ponad dwa tysiące kilometrów, ale świat obecnie tak zmalał, że to już żadna odległość. Nna koniec wyruszył do siedziby spółki PWiK, by tam zapoznać się z obiegiem wody, której na kazachstańskich stepach brakuje. Wyjeżdżając z Obornik obiecał wrócić z bardziej konkretnymi propozycjami.

Podobne artykuły