Bardzo trudna relacja ryczywolan z powiatem

Bardzo trudna relacja ryczywolan z powiatem

RYCZYWÓŁ. XII sesja rady gminy Ryczywół była dość wyjątkowa. Jej gośćmi byli goszczący tu po raz pierwszy wicestarosta Waldemar Cyranek oraz starosta Zofia Kotecka. Władzom powiatu towarzyszył radny powiatu Michał Bogacz, a pretekstem do odwiedzin było podjęcie uchwały o przejęciu przez gminę drogi powiatowej w Lipie, które to przejęcie obrosło już w historię i dziesiątki godzin dyskusji. Rozmowy o tej właśnie drodze bardzo szybko przeszły także na inne drogi i w ogóle na inwestycje na ziemi ryczywolskiej czynione lub raczej zaniechane przez powiat obornicki.
Waldemar Cyranek poinformował o przekazaniu gminie drogi w Lipie. Przyznał, że bolączką jest sprawa dróg. Zapewnił, że są przygotowywane projekty dróg, by być gotowym na wypadek szansy na dofinansowanie. Wicestarosta wyliczył, że w pewnej przyszłości i przy pomyślnych wiatrach gmina Rogoźno może liczyć na przebudowę drogi do Murowanej Gośliny przez Studzieniec. W gminie Oborniki zostanie odnowiona droga Kowalewko–Wargowo. W gminie Ryczywół będzie kontynuacja przebudowy drogi z Ludom przez Gorzewo, z ciągiem pieszo-rowerowym oraz powstanie rondo na rynku. W tym roku powiat otrzyma ponad 10 mln zł, a dotąd mógł przeznaczyć na drogi nie więcej niż dwa miliony. – Powiat już zabezpieczył w budżecie 200 tysięcy na projekty wspomnianych dróg. Powiat będzie gminom sugerował swe priorytety, ale gdy gminy będą miały lepszy pomysł i przekonają co do niego władze powiatu, to być może wybierzemy państwa wskazanie – powiedział Waldemar Cyranek.
Przypomniał zebranym o kwestii sfinansowania pozostałych 20% kosztów przebudowy: To jest dżentelmeńska umowa z władzami gmin, że będzie to dzielone 50/50%. Pomoc samorządów gminnych i partycypowanie w 50% to dla nas ogromna pomoc. Taką pomoc niosą gminy Rogoźno i Oborniki. Skoro oba samorządy gminne wywiązały się z tej dżentelmeńskiej umowy, to też wasza gmina ma zamiar ją respektować.
Starosta nie mógł pominąć faktu, że drogi będą przebudowane w gminach Rogoźno i Oborniki, podczas gdy Ryczywół został na lodzie.
Wyraził ubolewanie nad tym, że nie udało się uzyskać wsparcia na remont mostu nad Flintą i zapewnił, że liczy na rok przyszły, gdyż w lutym 2020 składa kolejny wniosek dofinansowania przebudowy tego mostu. Zasugerował też wyjątkową obfitość inwestycji w roku przyszłym, bo do mostu dołączy przebudowa drogi Gorzewo–Ryczywół.
Obecni w sali sesyjnej radni słuchali z uwagą, ale radości na ich twarzach próżno by szukać.
Obawy radnych wyjaśniał wójt Henryk Szrama: Owszem, dobra współpraca, ale łatwa ona nie jest. W wyborach obiecaliśmy naszym mieszkańcom wiele gminnych inwestycji, ale nie biorąc pod uwagę 50-procentowego wsparcia dla inwestycji powiatu. To duże obciążenie dla nas, bardzo duże, a zakładaliśmy, że gminne inwestycje i powiatowe są osobne. Dlatego relacja nasza z powiatem jest bardzo trudna, zdania są różne, powiat nas stawia po ścianą, choć staramy się, by relacje były poprawne. Gminy mają różny stopień zamożności, a dopłacać mają powiatowi wszystkie do inwestycji po 50%. Drogi powiatowe są w naszej gminie fatalne, zawężenia zagrażają bezpieczeństwu, łamią się pobocza. Do tego fatalna sytuacja służby zdrowia wymusza na nas ogromne nakłady na szpital. Współpraca wcale nie jest w powiatem lekka.
Waldemar Cyranek starał się obwinić owe relacje pokłosiem polityki poprzedniego zarządu powiatu. – My pracujemy dopiero od paru miesięcy. Powiat ma 3,9 mln na inwestycje. Gdyby nie wsparcie gmin, to wydano by wszystko na drogi, a są też inne zadania.
Tu jako przykład przypomniał dwa dachy szkół konieczne do remontu, czego poprzednicy w budżecie powiatu nie uwzględnili. Bez wparcia gmin, pewnych inwestycji byśmy nie wykonali. A grzechem zaniedbania byłoby nie przystąpienie do przebudowy dróg przy 80% wsparciu.
Głos też zabrała starosta Zofia Kotecka: Powiat to trzy gminy i każda z nich jest dla nas ważna. To, że jesteście najmniejszą gminą, to nie znaczy, że o was nie myślimy. To, że nas nie ma na waszych sesjach to nie znaczy, że jesteście dla nas gorsi. Nie ma dla nas problemu, by do was dojechać, a tak tu bywać aby być nie ma sensu bo szkoda nam czasu. Nie traktujemy was jednak po macoszemu. Będziemy was pytać i z wami uzgadniać inwestycje. Zależy nam na drogach, które mają wysoką punktację, by zyskać dofinansowanie. Muszą przy niej być takie punkty jak: szkoła, szpital czy dom kultury. Opłaca nam się przebudowywać drogi, których koszt jest największy, bo dofinansowanie tam jest bardzo dużo. Takie drogi będziemy wybierać. Współpraca układa nam się bardzo dobrze, a jeżeli coś w tym roku nie wyszło, to nie nasza wina.
Przewodniczący Łukasz Krzyśko dodał ze swej strony słowo nadziei: Liczę na to, że w przyszłym roku będzie duża zmiana w stosunku do tego roku. O ile przewodniczący starał się łagodzić wobec gości nastroje, to radni byli bardziej bezpośredni i nawet dotychczasowa opozycja stanęła obok wójta.
Roman Trzęsimiech powiedział: Popieram wójta co do partycypacji, nie odżegnujemy się od wsparcia powiatowych inwestycji i chcemy wspierać inwestycje na naszym terenie, ale w zdrowy sposób z wzięciem pod uwagę budżetu i liczebności naszego powiatu. Dołożymy, ale w mniejszej kwocie niż od nas wymagacie. Musicie wziąć pod uwagę nasze dochody.

Sytuację tłumaczył Waldemar Cyranek: Rozumiany was, ale wy musicie też nas zrozumieć. Nasz powiat obciążony jest szpitalem i ma poważne wydatki. Ostrzegł, że nawet gdy złożą trzy wnioski o dofinansowanie, to przejdą dwa i któraś z gmin może stracić. Zapewnił, że o moście na Flincie pamięta, iż jest on priorytetowy.
Łukasz Krzysko wypomniał: W poprzednich latach, od 2015 roku jedynie dwa miliony trzysta tysięcy wykonano dotąd na terenie naszej gminy. Wójt Henryk Szrama dodał: Ważne są też przeglądy dróg powiatowych i ich stanu. Przebudowa to jedno, ale remonty bieżące są nie mniej ważne. Waldemar Cyranek wyjaśnił: To obowiązek zarządu dróg, ale niebawem stan dróg będzie nagrywany, rejestrowany i udostępniany, więc wszyscy sprawdzą jakie one są.
Łukasz Krzyśko przypomniał, że radni powiatu od wiosny wybierają się na przegląd dróg powiatu i nadal taki przejazd planują. Roman Trzęsimiech dodał, że liczy na to, iż: Powiat zaproponowanej mu partycypacji jak ostatnio nie odrzuci.
Waldemar Cyranek obiecał, że tak się nie stanie, ale też ostrzegł, że gdy dofinansowanie będzie zbyt małe, to mogą danej drogi nie przebudować. Przypomniał, jak twarde były negocjacje z radą miejską Rogoźna: Udało się ustalić układ 50 na 50 i Rogożno dokłada do inwestycji milion złotych. Musimy być gotowi na każde dofinansowanie.
Skoro o tragach była mowa radna Bogumiła Figiel natychmiast się do nich włączyła: Jeżeli mamy mieć dobrą współpracę, to przejmujemy pięć km drogi w Lipie do remontu, a wyremontujecie nam trzy kilometry drogi z Gorzewa. Musicie nam coś jeszcze dołożyć.
Waldemar Cyranek przypominał radnej: Nie jest naszą winą, że niektóre drogi nie spełniają norm dróg powiatowych. Mamy 300 km dróg, a tylko 20 do 30% spełnia normy dróg powiatowych, a pozostałe powinny być drogami gminnymi. Łukasz Krzyśko łagodził spór zapewniając: Przejęcie drogi w Lipie to dla nas sprawa priorytetowa, a decyzja była nieuchronna. Być może znajdziemy też inne drogi do przejęcie przez gminę.
Do dyskusji przyłączyła się radna Genowefa Nędza zauważając: Nawierzchnia wielu dróg się sypie. Dziś wystarczy remont, za rok dwa konieczna będzie już przebudowa.
Leszek Malmur też liczy na przegląd dróg powiatowych. – Przykładem złej przebudowy jest wieś Tłukawy, gdzie ciąg pieszy dla mieszkańców był błędnie wykonany, bo chodnik został kawałkami poucinani i jest niebezpiecznie, gdyż pasażerowie autobusu musza wysiadać na łuku drogi.
Tomasz Kaczmarek zapytał, czy gmina będzie miała wpływ na przebudowę drogi z Gorzewa do Ryczywołu i przypomniał, jak fatalnie robiono odcinek do Ludom. Krzysko uzupełnił, że wpływ rady na zakres przebudowy był i wtedy, choć ten wpływ ograniczały koszty przebudowy drogi. Cyranek zapewnił: Państwa udział będzie tym razem nieodzowny. Krzyśko zaraz zasugerował bezpieczną zatoczkę w Gorzewie.
Monika Olech przypomniała: O wielu rzeczach dowiadywaliśmy się wówczas post factum, a często wcześniejsze uzgodnienia były w trakcie zmieniane. Na przebudowanej drodze z Ludom zaniechano drogi pieszo-rowerowej, co jest dziś niewyobrażalne. Obecnie ta droga jest drogą śmierci. Cieszę się, że obecny zarząd powiatu chce z nami rozmawiać.
Zofia Kotecka zapewniła: Ścieżka pieszo-rowerowa była, ale została w ostatniej chwili wyrzucona, bo brakło na nią pieniędzy. Jeżeli będziecie mieli na to pieniądze, to można taką ścieżkę dobudować. Monika Olech odparła: To jeżeli wy będziecie mieli odpowiednie pieniądze, to wybudujecie tę ścieżkę.
Tomasz Kaczmarek zastanawiał się na tym: A co będzie gdy powiat nie dostanie dopłaty na drogę w gminie Ryczywół, tak jak na most nie dostał? Łukasz Krzyśko zaproponował mu: Więcej optymizmu. Kaczmarek westchnął: No i teraz zamiast mostu mamy w gminie optymizm.
Daleki od optymizmu był Henryk Szrama: Ja nie jestem optymistą bo mamy drogę 6 Stycznia, do której nie przyznaje się gmina ani powiat.
Optymizmem za to błysnął Waldemar Cyranek: Z mostem się nam nie udało, ale jestem przekonany, że uda się z mostem w następnym roku, a może i z drogą.
Szymon Chmielewski zapewnił władze powiatu: Postaramy się o naprawę drogi w Lipie, zdejmując koszt jej remontu z powiatu. Wicestarosta przyznał mu rację: Owszem, będą koszty, ale to będzie już wasza droga i to wy będziecie pobierać profity za media pod nią umieszczone. Łukasz Krzyśko dodał: Uznajmy, że przejęcie tej drogi jest dla nas korzystne i cieszy mnie to, że do tego doszło. Chmielewskiemu w tym czasie jednak entuzjazm nieco oklapł, więc dodał: Była propozycja Michała Bogacza, abyśmy tę drogę przejęli, ale my wraków przejmować nie będziemy. Nie byłem przychylny przejęcia tej drogi, bo została zniszczona przez powiat i zaniedbana, ale muszę ją przejąć.
Zofia Kotecka podsumowała: Były wasze głosy i pytania w sprawie tej drogi przejętej w drodze wzajemnego zrozumienia i aby żadna ze stron nie czuła się w złym położeniu warto pamiętać, że przejęcie jej jest najlepszym rozwiązaniem. Nie rozdrapujmy tej sprawy, nie wracajmy do przeszłości, nie o to nam chodzi. Chcemy porozumienia.
Niełatwo będzie pogodzić wysoką, jak na gminę Ryczywół dotacje do powiatowej inwestycji, a do tego decydować o szczegółach owej inwestycji i na dodatek tak ją zaplanować, by była dla gminy optymalna.
Sposób na to znalazł radny powiatu, do niedawna radny gminy Michał Bogacz: Proponuję w ramach współpracy, by gmina wykonała projekt i go przekazała aportem powiatowi. Nie będzie wtedy niedomówień co projekt zawiera. Sugeruję też, aby ciąg drogi Gorzewo-Ryczywół dociągnąć do Ninina, wtedy zyskamy aż 82% dofinansowania także i na remont mostu.
Przenieśliśmy tę przydługą, choć potrzebną dyskusję na papier, by pokazać emocje i uczucia, jakie wobec powiatu żywią radni Ryczywołu. W poprzednim numerze cytowaliśmy wójta Henryka Szramę, krytykującego starania władz powiatu o lokalne drogi. Jeżeli spotkanie z ubiegłego tygodnia miało ową krytykę złagodzić, to nic się takiego nie stało. Henryk Szrama wyraźnie postawił interes mieszkańców swej gminy ponad kurtuazję wobec gości, wytykając im brak starań o interes gminy.
Ryczywół jest niewielką gminą ze skromnym budżetem i silnym poczuciem dumy. Warto o tym pamiętać.

Podobne artykuły