Czy Paszyk odbierze mandat Zielińskiemu?

POWIAT OBORNICKI. W niedzielę wybory do parlamentu. Są sondażownie, tak skompromitowane, że można o ich „badaniach” mówić jedynie na wesoło. Według analiz socjologa Marcina Paladego, które w kraju uchodzą za bodaj najlepsze, mniejsze partie wchodzą przy mniejszej frekwencji. Przy frekwencji ponad 50% nie wchodzi najprawdopodobniej Konfederacja, przy frekwencji powyżej 55% PSL może mieć duże trudności. Generalnie, czym większa frekwencja, tym lepiej dla PiS.
Patrząc na powiatowe podwórko, bo koszula ciału najbliższa, prognoza jest taka: jeżeli w skali ogólnopolskiej PSL przejdzie próg, mandat zdobędzie Krzysztof Paszyk kosztem jednego mandatu PiS. Ten jeden mandat to mandat nr 5, który zdobyłby prawdopodobnie Michał Zieliński, bo jest na 5 miejscu listy swojej partii. Jeżeli Paszyk wejdzie, to PiS będzie miał w okręgu tylko cztery mandaty, tyle co KO. Co do chętnych na senacki fotel, wybór jest niewielki. Doskonale znany w powiecie obornickim Jan Filip Libicki lub lekarz z Wolsztyna Jerzy Wierzchowski, którego nazwisko pojawiło się w Obornikach bodaj po raz pierwszy. Z badań (co do których się zastrzegamy) wynika, że Libicki ma nad konkurentem około 10% przewagi.
Naszym czytelnikom dobrze radzimy, nie kierować się w wyborze posła lub senatora tym co tu napisaliśmy. To, kto wygrał i gdzie wygrał napiszemy już całkiem na serio w następnym numerze Ziemi Obornickiej.

Podobne artykuły