Radny rady miejskiej Obornik z zarzutem korupcji, aresztowany na trzy miesiące

Radny rady miejskiej Obornik z zarzutem korupcji, aresztowany na trzy miesiące

OBORNIKI. We wtorek 24 września funkcjonariusze CBA zatrzymali niemal na gorącym uczynku przyjęcia łapówki radnego rady miejskiej w Obornikach Pawła D.
W zamian za pieniądze radny miał powoływać się na wpływy w obornickich instytucjach samorządowych i obiecać pośred- niczenie w pozytywnym rozstrzygnięciu decyzji w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego.
Postępowanie CBA objęte zostało nadzorem Wydziału Wojskowego Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
CBA oficjalnie poformowało za pomocą rzecznika Temistoklesa Brodowskiego, iż Pawłowi D., zarzuca się: Przyjęcie 20 tys. zł łapówki. Wcześniej przyjął 10 tys. zł; docelowa kwota miała wynieść 110 tys. Za pieniądze mężczyzna podjął się załatwienia uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w sposób umożliwiający przeprowadzenie inwestycji przez firmę budowlaną z woj. wielkopolskiego. (Ryczywołu – dop. red.). Biuro zatrzymało do tej sprawy również drugą osobę; to pośrednik w procederze. Agenci CBA z Poznania przeszukali m.in. urząd miejski oraz mieszkania zatrzymanych. Zatrzymani w siedzibie prokuratury usłyszeli zarzuty karne. Śledczy apelują do przedstawicieli innych firm i osób, które weszły w korupcyjny układ, by poinformowali o tym CBA lub prokuraturę i uniknęli kary za przestępstwo. Brodowski przypomniał, że jest to możliwe tylko w sytuacji, gdy śledczy nie dowiedzą się wcześniej o takich łapówkach.
Tyle oświadczenia prokuratury. a nasza redakcja miała niemal tydzień na dotarcie do szczegółów i starała się uzyskać maksymalną ilość informacji w tej przykrej i bulwersującej sprawie.
Paweł D., jako radny zasiada już trzecią kadencję w radzie miejskiej Obornik i należał do najaktywniejszych i najpracowitszych radnych. Pełnił funkcję przewodniczącego komisji – niegdyś Terenowej, Inwentaryzacji Mienia i Bezpieczeństwa Publicznego – a od tego roku Gospodarki i Bezpieczeństwa Publicznego oraz drugiej komisji Skarg, Wniosków i Petycji.
Ilekroć potrzebne było wsparcie w przeróżnych inicjatywach instytucji gminnych, Paweł D. zawsze służył czasem i pomocą.
Był także sołtysem Uścikowa i wieś od dnia jego wyboru rozwijała się jak nigdy dotąd. Uczynny i pomocny, szybko zyskiwał sympatię, uznanie i przyjaźń.
Przedmiotowa inwestycja dotyczy starań dewelopera z ziemi ryczywolskiej, chcącego wybudować w Kowanówku, przy ulicy Miłowody, duże osiedle mieszkalne.
W tym miejscu trzeba wyjaśnić krążące niedomówienia. Plan tego terenu został przegłosowany przez radę miejską w roku 2014. Od tego czasu deweloper może bez przeszkód budować osiedle, dbając jedynie o postanowienia planu.
Plan zakładał od początku wybudowanie drogi osiedlowej, odtworzenie dawnej drogi lipowej – jako pasa ochronny dawnego szpitala – oraz 1,25 miejsca postojowego na każde mieszkanie.
Pierwszy z warunków zapisała komisja urbanizacyjna, bez której nie powstanie w gminie żaden plan, ani większa inwestycja. Drugi wymóg ustanowił Wojewódzki Konserwator Przyrody. Po dawnej drodze lipowej niewiele zostało, szpital już od lat nie działa. ale z decyzjami WKP nie ma sensu dyskutować, bo najczęściej są ostateczne.
Ostatni z wymogów dotyczy miejsc postojowych. Radni ustalili, że wystarczy, aby było ich 1,25 na każde z mieszkań. Ustalono to w czasie, gdy ta liczba wahała się od 1 do 3 miejsc postojowych na każdej z inwestycji.
Na początku tego roku, burmistrz Obornik Tomasz Szrama, odpowiadając kolejnemu z deweloperów, który pytał o to dlaczego akurat jego inwestycja ma tyle miejsc postojowych, a inna mniej, ustanowił własną i nienaruszalną normę 1,75 miejsca postojowego na każdy lokal mieszkalny. Teraz na podobne pytania odpowiada wszystkim pytającym: Bo taka jest gminna norma.
Deweloper nie był zadowolony z odtwarzania drogi, z budowy drogi osiedlowej oraz owej normy, która na dodatek w tym przypadku wzrosła. Od roku 2014 zabiegał o zmiany, a burmistrz za każdym razem odmawiał, opierając się na decyzjach komisji i rady. Pewna gazeta pisała o tym, że „…burmistrz wstrzymuje w ten sposób rozwój gminy”, choć było to bardzo na wyrost.
Deweloper urządzał co raz w magistracie głośne awantury, starając się o rezygnację z postawionych tej inwestycji warunków. Za każdym razem odnosił ten sam skutek i informację, że odstępstw być nie może, bo takie są warunki zabudowy i wymogi ważnej instytucji wojewódzkiej.
W reakcji na owe odmowy, deweloper ustawił na skaju swej działki, przy drodze powiatowej, płot – utrudniający przejazd autobusów i uniemożliwiający parkowanie na obrzeżu działki nauczycielom i rodzicom dzieci uczęszczających do szkoły specjalnej.
Od decyzji burmistrza odwoływał się wiele razy, ale w każdym przypadku instytucje kontrolne decyzję tę podtrzymywały.
Wreszcie, kilka miesięcy temu, najprawdopodobniej pogodził się z narzuconymi mu warunkami zabudowy i w gminie Oborniki pojawiły się tysiące ulotek, namawiających do zaniechania planowanego zakupu mieszkania, bowiem niedługo rusza budowa osiedla w Kowanówku, z dogodnymi warunkami zakupu lokalu w wyjątkowym otoczeniu.
Jak ma się do tego obietnica radnego Pawła D. załatwienie złagodzenia warunków, trudno sobie wyobrazić, bo trzeba być wyjątkowo naiwnym, aby uwierzyć w jej skutek.
Żaden radny nie może odwołać decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Natomiast po propozycji urbanistów zapada decyzja komisji rady, a w tej prócz radnego Pawła D., zasiada jeszcze czwórka innych radnych i to z różnych ugrupowań. Wreszcie ostateczna decyzja zapada podczas sesji rady miejskiej głosami 21 radnych z czerech opcji polityczno-społecznych.
Ostatnim ogniwem tej układanki była tajemnicza osoba pośrednika (będącego znajomym Pawła D.), pomiędzy radnym, a deweloperem.
To on miał odwiedzić w imieniu radnego dewelopera z propozycją „pomocy” w zmianie planu. On miał być tym, który obiecał załatwienie i ułatwienie, dzięki stosunkom znajomego radnego, wszelkich spraw związanych z budową osiedla w Kowanówku. On też miał być autorem słów: Jak nie dasz w łapę, to nic nie załatwisz – które zostały nagrane przez agentów, od pewnego czasu podsłuchujących telefon, a może telefony, obornickich radnych.
O materiałach uzyskanych na podstawie podsłuchów telefonicznych udało nam się przeczytać w oficjalnym piśmie z Prokuratury Okręgowej, do którego nasza redakcja dotarła. Pośrednik ustalił warunki „pomocy”, on też umówił radnego z deweloperem.
Skutkiem tego kontaktu była pierwsza transza łapówki – w kwocie 10 tysięcy złotych.
Wreszcie nadszedł ów poniedziałek – dzień zatrzymania radnego przez agentów CBA.
Zanim do niego doszło, we wczesnych godzinach przedpołudniowych radnego odwiedził w domu w Uścikowie pewien hodowca, starający się o rozbudowę chlewni. Dostarczył dokument dowodzący, że wstrzymuje się z rozbudową gospodarstwa do czasu poprawy relacji z sąsiadami.
Kolejnym gościem radnego był deweloper. Gdy wyszedł, niemal na wycieraczce minął się z piątką agentów CBA. Ci dokonali formalnego zatrzymania oraz przeszukania domu.
Dom jest spory, ale bez trudu znaleźli pęk 500-złotowych banknotów, umieszczonych w wazonie stojącym w głównym pokoju. Znali ich numery seryjne, więc o żadnej przypadkowości, czy niesłuszności mowy być nie może.
Zatrzymany na gorącym uczynku radny złożył lakoniczne wyjaśnienia i został przewieziony do aresztu przy obornickiej komendzie policji. W domu, na stole zostało tylko oficjalne powiadomienie o jego zatrzymaniu i miejscu pobytu. Zatrzymany został także pośrednik.
Agenci pojawili się następnie w urzędzie miejskim, Odwiedzili burmistrza Tomasza Szramę, wyjaśniając cel przybycia i pokazali mu 15 punktową listę dokumentów, które chcieli ze sobą zabrać. Większość z nich dotyczyła przedmiotowej inwestycji w Kowanówku.
Burmistrz wezwał do siebie odpowiednich urzędników i kazał owe dokumenty dostarczyć. Dzięki systemowi rejestracji dokumentów szybko je odnaleziono, a następnie skopiowano na potrzeby prokuratury. Agenci potwierdzili oryginalność dokumentów i zabrali kopie. Odjechali do Poznania, a ich miejsce zajęli dziennikarze starający się o informacje w sprawie radnego.
Informacji i komentarzy do całej tej sprawy udzielił sekretarz gminy Krzysztof Nowacki: Radni nie są urzędnikami i nie przygotowują uchwał pod obrady rady miejskiej. Pracownicy urzędu w Obornikach wspólnie z prawnikami przygotowują projekty uchwał w tym i plany miejscowe. W tej procedurze nie ma mowy o tym, żeby coś było niezgodne z prawem, bowiem taka uchwała została by odrzucona przez służby kontrolujące gminę. Ta sprawa niestety stawia urząd w złym świetle, dlatego muszę kategorycznie stwierdzić, że Urząd Miejski w Obornikach nie ma wpływu na radnych, a radni nie są pracownikami urzędu. Urzędnicy działają zgodnie z przepisami i nie ma mowy o tym, że jakieś sprawy załatwiane są niezgodnie z przepisami prawa.
Na temat radnego nie wypowiadał się w ogóle burmistrz Tomasz Szrama, bowiem nie jest jego przełożonym, ani nie ma na jego poczynania żadnego wpływu, toteż o żadne oświadczenie burmistrza nikt nie prosił. Mimo to pojawiły się osoby i głosy osób chętnych, by burmistrza jakoś pod tę sprawę „podpiąć”.
Szrama o całej sprawie dowiedział się w ów feralny poniedziałek. Jednak pojawiły się memy mające dowieść, że burmistrz nie tylko znał sprawę, ale jej też sekundował. Ich twórczynią jest pewna radna rady miejskiej Obornik. Szrama już skontaktował się w tej kwestii z prawnikiem, aby sporządził pozew o naruszenie swych dóbr, koniecznych do sprawowania ważnego urzędu.
Jak potoczy się sprawa radnego Pawła D., trudno dziś wyrokować.
Nie ma bowiem żadnych informacji czy jego czyn był jednorazowy, czy do podobnych praktyk dochodziło już wcześniej.
Osoby, które sympatyzowały z radnym są, mówiąc wprost, wściekłe i czują ogromny zawód oraz przykry niesmak zdrady dotychczasowych, przyjaznych relacji.
Wobec radnego sąd zadecydował o areszcie na trzy miesiące. Pośrednik ma zasądzony dozór policyjny i kaucję w wysokości 20 000 zł – poinformował Michał Smętkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Na pytanie o decyzje wobec firmy rzecznik odpowiedział: Nie podjęto jeszcze żadnych decyzji.
Jeżeli tylko pojawią się w tej sprawie nowe fakty, poinformujemy o nich naszych czytelników natychmiast.

Podobne artykuły