Spotkanie po 55 latach od matury

Spotkanie po 55 latach od matury

ROGOŹNO. Jubileusz 55-lecia zdania matury świętowali niedawno absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Przemysława II w Rogoźnie. Spotkania po latach, podczas których wspomina się najpiękniejsze chwile życia spędzone w szkolnych ławach w tych dostojnych murach uczelni są zawsze wyjątkowe – przyznał Jerzy Stachowiak, absolwent tej szkoły.Od czasu uzyskania w roku 1964 matury, zwanej wówczas „świadectwem dojrzałości”, byli uczniowie spotykali się wielokrotnie, bo co 5 lat, w swojej Alma Mater Rogosnensis.
W tym roku było to już siódme spotkanie absolwentów rogozińskiego ogólniaka, a nieoficjalnie od pewnego czasu spotykali się oni każdego roku w zajeździe „Pod fartuszkiem”, który potem zamienili na restaurację „Meggi”.
W tym roku przybyło tam 32 absolwentów z żyjących 67, więc prawie 50%. Zjechali z różnych stron kraju, bowiem losy rozrzuciły część z nich po całej Polsce, choć gros pozostało i nadal mieszka w Rogoźnie.
Potrzeba takiego spotkania i pobycia w swoim towarzystwie z przed lat jest zawsze widoczna po liczbie uczestników zjazdu, bo jest to ogromna satysfakcja i radość, która uskrzydla nas do organizacji następnych zjazdów. Jest to okazja do spotkania dawno niewidzianych koleżanek i kolegów, przywoływania wspomnień, niekończących się opowieści o tym, jak potoczyło się życie i co wydarzyło się przez ponad półwiecze – powiedział pan Jerzy.
Spotkanie rozpoczęło się mszą w kościele św. Wita, którą koncelebrował ks. Michał. W swojej homilii nawiązał do święta „podwyższenia krzyża” oraz przyjaźni i miłości bliźniego, a na koniec z podziwem podkreślił: Wolę spotykania się, służenia sobie i wspomagania w trudnych chwilach. Potem na rogozińskim cmentarzu, przed głównym krzyżem, został zapalony znicz upamiętniający zmarłych, a zacnych profesorów oraz koleżanek i kolegów, którzy tam spoczywają. Punktem finalnym była biesiada w restauracji „Meggi”, którą rozpoczęto uroczystym odśpiewaniem „sto lat”, ponieważ ku radości wszystkich absolwentów w spotkaniu uczestniczyła też profesor Zofia Lück, jedna z żyjących dawnych nauczycielek, która otrzymała od absolwentów piękny kosz kwiatów. Nasza wspaniała polonistka podziwiała, że tylu nas jeszcze chce się spotykać. Wspomnieniom nie było końca, prywatne rozmowy kończyły się niejedną „łezką”, a nawiązując do naszego wieku pani profesor pocieszyła nas, że starość rozpoczyna się dopiero po osiemdziesiątce – wspominał pan Jerzy. Przy muzyce i tańcach uczestnicy wspominali i zwierzali się sobie z radości i smutków życia codziennego, mówili o swoich rodzinach, osiągnięciach, pracy i marzeniach, wspominali najpiękniejsze młodzieńcze lata spędzone w szkole, którą ukończyło wielu znakomitych absolwentów. Wśród nich były takie postaci jak: redaktor i poseł Edmund Męclewski, prof. ks. Aleksy Klawek, prof. ks. Tadeusz Pytel czy prof. ks. Bolesław Nowak i wielu innych. Aby wspomnienia o spotkaniu nie rozwiał wiatr niepamięci pan Jerzy zadbał o wspólną fotografię oraz ten wspomnieniowy tekst.

Podobne artykuły