Podnieć podatki, czy ich nie ruszać?

OBORNIKI. Głównym dochodem gmin są odpisy od podatków płaconych przez ich obywateli. Gdy rząd chce zmniejszyć wysokość stawki PIT, to obywatelom nieco zostanie w portfelach, ale gminy stracą na tym znaczące pieniądze, a bez pieniędzy nie ma mowy o inwestycjach i rozwoju.
W gminie Oborniki stawki podatków są niezmienne już drugą kadencję, a dokładnie nie było żadnych podwyżek podatków od roku 2015. Tomasz Szrama z duma podkreśla, że obornickie podatki należą do najniższych w Wielkopolsce, ale od pewnego czasu zastanawia się nad tym, czy to jest dobre?
Z jednej strony miło mieć świadomość, że obywatele gminy Oborniki płacą lokalne podatki w kwotach niższych niż w innych gminach, a z drugiej znowu strony mniejsze wpływy, to mniej na inwestycje i utrzymanie dobrze rozwijającej się gminy.
O radę w tej kwestii poprosił miejskich rajców, bo problem jest ważki.
Gdyby burmistrz podniósł za zgoda rady podatki o 4%, co sugerują urzędnicy referatu podatków, to obywatel bardzo by tego nie odczuł, a do budżetu wpłynąłby prawie milion złotych.
W przypadku wzrostu podatków o owe 4% stawka za metr kwadratowy lokalu wzrosłaby o około 70 groszy. Brzmi to niewinnie, choć największy obornicki posiadacz nieruchomości zapłaciłby za nią podatek o 140 tys. wyższy.
Przyczynkiem do dyskusji na temat podatków jest zarządzenie ministra finansów, by zmienić wśród obiektów opodatkowanych budynki garażowe i gospodarcze, mające zupełnie inne stawki podatku na „pozostałe” i ustalić na nie jeden wspólny podatek. Za budynki gospodarcze płaciło się dotąd 2,74 zł. za metr kwadratowy, a za garaże 7,5 złotego. Tu radni proponują te kwoty uśrednić i zastosować stawkę 5,74 zł. Gdyby podatki podnieć o wspomniane 4%, to warto się zastanowić czy również i na kwotę lokali „pozostałych|?
Dywagacje w sprawie podatków trwają i jest na nie wciąż czas, bowiem nowe podatki dotyczyć będą roku 2020.

Podobne artykuły