Rowery kontra samochody

GMINA OBORNIKI. Spór pomiędzy kierującymi rowerami a samochodami trwa od lat. Prawodawca i samorządy próbowali uregulować kwestię pierwszeństwa budując ścieżki rowerowe, na których rower ma zawsze pierwszeństwo. Są tam jednak miejsca wspólne i to także z pieszymi.
Przykładem niemal doskonałym może być piękna i bezpieczna ścieżka do Stobnicy. Jednak w Bąblinie i w Stobnicy oraz trochę rzadziej w Kiszewie na skrzyżowaniach dróg ze ścieżką rowerową kierowcy bez pardonu i na pełnym gazie przejeżdżają w poprzek ścieżki, nie zwracając uwagi na rowerzystów. Nie lepiej wygląda to w mieście, a szczególnie w opisywanym już przez nas styku ścieżki rowerowej z ulicą Kubika, gdzie ekran akustyczny z betonu przysłania ścieżkę i już doszło tam do zderzenia samochodu z rowerem.
Zagadnięty w tej kwestii burmistrz Tomasz Szrama powiedział: Już się zwróciłem do starosty Zofii Koteckiej z prośbą o postawienie na skrzyżowaniach ścieżek z drogami powiatowymi znaków STOP zatrzymujących samochody. Jest na to jej zgoda, choć będzie to zapewne ewenement w Polsce. Bezpieczeństwo obywateli jednak ponad wszystko. Zwróciłem się też do Zarządu Dróg Wojewódzkich w sprawie ekranu przy Kubiaka a Czarnkowskiej. Odparli, że trwałość projektu unijnego im na zmiany nie pozwala i przypominają, że po przejściu dla pieszych rower się prowadzi, a nie przejeżdża na nim. Uwaga słuszna, ale nadal dyskutujemy. Cóż można tu dodać? Będzie bezpieczniej dopiero wtedy, gdy wszyscy zaczną przestrzegać znaków i przepisów ruchu drogowego, a owe znaki i przepisy staną się logiczne i rzeczowe, by na poszanowanie zasłużyć.

Podobne artykuły