Koniec szczypiornistek Sparty

Koniec szczypiornistek Sparty

OBORNIKI. W ubiegły czwartek zapadła ostateczna decyzja o rozwiązaniu żeńskiej drużyny seniorek grających w piłkę ręczną w klubie SKF KPR Sparta Oborniki. U podstaw takiej decyzji legł brak chętnych do gry.
Gdy kilka piłkarek odeszło z klubu, ilość chcących grać dalej zbliżyła się niebezpiecznie do siódemki. – Bez rezerw nie można prowadzić zespołu bo wystarczy, że jedna zachoruje lub będzie w inny sposób niedysponowana a drużyna przegra walkowerem. To drogo kosztuje – rzecz całą wyjaśnił doświadczony trener i nauczyciel wychowania fizycznego Waldemar Cyranek.
Rzecz druga to rosnące wciąż koszty, coraz droższe wyjazdy na mecze. Skoro zespół tak bardzo się skurczył, ryzyko finansowe wzrosło.
Data rozwiązania sekcji tez była nieprzypadkowa. Minęło półrocze i wydano dokładnie połowę przyznanych klubowi przez gminę środków. Drugą połowę klub zwrócił i przynajmniej kwestia finansowa została załatwiona dobrze i do końca.
Można mówić tu o poważnym kryzysie. Podobny był dwa lata temu, gdy spartanki zostały zdegradowane do drugiej ligi. Wówczas zdołały się podźwignąć i udało im się wywalczyć awans oraz powrót do dawniejszych rozgrywek.
Tym razem tak dobrze raczej nie będzie. Zarząd klubu szukał chętnych nawet w Poznaniu, bezskutecznie. Na nowe zawodniczki można liczyć najwcześniej za cztery lata. Zatem wypada powiedzieć – było dobrze – ale niestety to koniec piłki ręcznej pań w Obornikach.
Pociechą niech będzie przypomnienie, że wiele lat temu dziewczęta drużyny juniorek zdobyły w pięknym stylu mistrzostwo Polski w piłce ręcznej, a przecież historia się lubi powtarzać.

Podobne artykuły