Ziemia obornicka jest względnie bezpieczna

POWIAT OBORNICKI. Główny Urząd Statystyczny ogłosił właśnie dane za pierwsze półrocze roku 2019, a interesujące są szczególnie wyniki zdarzeń o charakterze kryminalnym w poszczególnych województwa i powiatach Polski.
Wynika z nich, że statystycznie rzecz biorąc, na ziemi obornickiej jest bezpieczniej niż w innych powiatach, a czasem nawet znacznie bezpieczniej.
Bezpieczna jest też niemal cała reszta Wielkopolski, choć są w niej miejsca, które zdecydowanie odbiegają od krajowej średniej.
Najniższa przestępczość występuje w powiatach międzychodzkim, bo 52 przestępstwa na 10 000 mieszkańców, pleszewskim (54) oraz słupeckim (59). W powiecie poznańskim to 75 zdarzeń na 10 000 mieszkańców, a w samym Poznaniu 124 zdarzenia, wobec na przykład 80 w Białymstoku.
W powiecie obornickim odnotowano „aż” lub „zaledwie” 68 zdarzeń o charakterze kryminalnym. Jeżeli komuś się wydaje, że to dużo, to dla porównania w powiecie nowosądeckim na 10 000 mieszkańców przypada 614 przestępstw. Stwierdzono tam bowiem 5158 przestępstw, z czego 3930 gospodarczych, a 1144 kryminalne. Nie jest to jednak specyfika regionu i krewkiej natury górali, bo w oddalonym o 130 km powiecie kolbuszowskim, w województwie podkarpackim, w pół roku odnotowano „tylko” 193 przestępstwa, co daje wynik 30 zdarzeń na 10 000 mieszkańców.
Nie lepiej jest zresztą na przeciwnych krańcach kraju, bo w powiecie kołobrzeskim odnotowano 419 przestępstw na 10 tys. mieszkańców, a w wałbrzyskim było ich 356. Jak już wspomnieliśmy, w Wielkopolsce można się czuć względnie bezpiecznie, choć i tu są „czarne owce”. W powiecie gostyńskim stwierdzono 350 przestępstw, a w leszczyńskim 337.
W świetle tych liczb i wobec średniej kraju wynoszącej 110 przestępstw na każde 10 tys. mieszkańców, te 68 popełnione w powiecie obornickim czyni nasz powiat bezpiecznym i oby się to nigdy nie zmieniło.

Podobne artykuły