Kot w studni

WIARDUNKI. Ostatni dzień lipca okazał się wyjątkowo pechowy dla pewnego kota z Wiardunek. Kot zapędził się za zwinnym gryzoniem do tego stopnia, że źle wyliczywszy sobie odległość skoku …wpadł do studni.
Na szczęście ktoś usłyszał jego żałosne miałczenie i wezwał na pomoc strażaków.
Przyjechał z Ryczywołu bojowym MAN-em zastęp dzielnych druhów i kocura uratował. O losach ściganego przez kota gryzonia nie wiemy nic.

Podobne artykuły