Suche studnie

GMINA OBORNIKI. Choć deszczowa sobota mijającego tygodnia dostarczyła ziemi nieco wody, to generalnie na terenie powiatu obornickiego trwa susza. Wody brakuje nie tylko ziemi ale także zwierzętom.
– Czy można było to przewidzieć? – pyta sołtys Ocieszyna Błażej Pacholski, skarżąc się: Rolnikowi w Bogdanowie wyschła studnia i napełniają ją strażacy. W przyszłym roku może być gorzej. Sołtys był bardzo krytyczny wobec spółki PWiK, bo jego zdaniem: Mieli czas i go nie wykorzystali, by wody we wsiach nie brakowało. Ocena PWiK przez sołtysa wypadła bardzo źle.
Jak udało nam się ustalić, w upalne dni spółka PWIK nie ma problemu z wydobyciem wody i jest przygotowana na jego podwojenie, a jakby było trzeba to i potrojenie. Prócz podziemnych studni posiada też potężny rezerwuar z zapasem wody.
Problem tkwi w jej uzdatnianiu. W upalne dni czerwca stacje uzdatniające wodę osiągnęły maksimum, którego przekroczyć się nie da. Gdyby nawet teoretycznie podwoić moc stacji uzdatniania, to rury biegnące w kierunku Bogdanowa nie wytrzymałyby ciśnienia.
Na domiar złego kilku rolników pootwierało hydranty, by podlać swoje uprawy. Trudno ich o to winić, jednak w podobnej sytuacji za rok studnie też mogą wyschnąć i jest czas, by rolnicy zadbali o ich pogłębienie.

Podobne artykuły