Poznański PKS przetrwał i ma finansowanie

POWIAT POZNAŃSKI. Swojego czasu informowaliśmy o problemach finansowych poznańskiego oddziału PKS. To już przeszłość. Od 1 września poznański PKS, firma z ogromnymi tradycjami, znajdzie się pod pieczą powiatu poznańskiego.
O kiepskich wynikach finansowych poznańskiego PKS-u prezydent Poznania poinformował w marcu bieżącego roku. Nie wykluczano wówczas, że spółka może zostać zlikwidowana. Jacek Jaśkowiak wyjaśniał, że miasto nie będzie finansować przewozów autobusowych dla okolicznych gmin i powiatów, które w ogóle nie partycypują w kosztach. Propozycję dopłat do autobusów kursujących przez Oborniki otrzymał także samorząd powiatowy, lecz nie wyraził zainteresowania dofinansowaniem spółki, tak samo jak większość powiatów w pobliżu Poznania. Trudno się temu nawet dziwić, skoro w zadaniach powiatów nie ma kwestii zabezpieczenia komunikacji.
O problemach spółki komunikacyjnej mówiono wtedy wiele i wiele pisano.
Śledząc tę sytuację, dotykającą również mieszkańców gminy Oborniki, użyliśmy w komentarzu do cyklu zdarzeń związanych z PKS-em powszechnego w takich sytuacjach słowa „upadek”, które nie dotyczyło jednak formalnego upadku firmy, bo to nigdy nie upadła, ale jej trudności finansowych. Skąd nasze obawy? Ano stąd, że podczas marcowej sesji rady miasta Poznania wycofano projekty dotyczące likwidacji spółki, co oznacza, że zamiar likwidacji PKS istniał.
Na szczęście problemy finansowe okazały się przejściowe, a starania prezesa PKS Hieronima Urbanka dotyczące poprawy sytuacji zostały uwieńczone sukcesem. PKS przetrwał i ma szanse na rozwój.
Podczas ubiegłowtorkowej sesji rady miasta radni nie mówili już o likwidacji, lecz podjęli decyzję o przyszłości PKS Poznań. Od 1 września tego roku do grudnia roku przyszłego organizacją przewozów będzie się zajmować powiat poznański. Z budżetu miasta zostanie przekazanych na organizację przewozów do końca roku 2020 aż 1,34 mln złotych. To niewielka część z kwoty 63,5 miliona złotych netto uzyskanych przez Poznań ze sprzedaży dworca PKS przy ulicy Towarowej.
Z dniem 1 stycznia 2021 roku zacznie funkcjonować związek powiatowo-gminny, którego zadaniem będzie kontrolowanie przewozów i dopłacanie do ich funkcjonowania przez wszystkie zrzeszone w związku podmioty. Z naszych ustaleń wynika, że do zrzeszenia nie przystąpi powiat obornicki.
Nie jest jeszcze znana dokładna siatka połączeń PKS Poznań. Obecnie oferowane kursy mają zostać utrzymane pod warunkiem, że będą przebiegać przez tereny gmin lub powiatów, które podpiszą porozumienie – informują poznańscy urzędnicy.
Czy gmina Oborniki przystąpi do porozumienia, tego jeszcze nie wiadomo. Wiceburmistrz Piotr Woszczyk przyznał, że jeżeli nawet podpisze taką umowę, to jedynie na kursy Oborniki – Poznań i z powrotem. W jego ocenie: Taki układ mógłby nie być korzystny dla PKS, a trzeba pamiętać o fakcie rychłego startu kolei municypalnej, która może rozwiązać problemy komunikacyjne pomiędzy Rogoźnem, Obornikami a Poznaniem.
W najbliższym czasie PKS Poznań ma gwarancję utrzymania, a ile autobusów będzie stawało w Obornikach czy Rogoźnie, to już zupełnie inna sprawa.

Podobne artykuły