Niedziela za Smakiem, wspomnieniem dzieciństwa i muzyką Witka Żuromskiego

Niedziela za Smakiem, wspomnieniem dzieciństwa i muzyką Witka Żuromskiego

OBORNIKI. Niedziela za Smakiem doskonale wpisała się w kalendarz obchodów Dni Obornik mając swoich fanów, którzy nie zawiedli i w tym roku. Do parku przy młynie Dahlmanna przybyło ich wielu, a na samym wstępie czekali na nich dietetycy mierzący poziom tłuszczu w każdym z chętnych przechodzących przez most organizmie. Niewątpliwą gwiazdą kulinariów był tym razem restaurator, kreator smaków Mateusz Geissler.
Jest on starszym synem restauratora Adama Gesslera i Joanny Roqueblave, związanym familiarnie ze znaną restauratorkom Magdą Gessler. Nie tylko opowiadał o kuchni, ale i sam pokazowo gotował, a równolegle z nim gotowały zespoły z podobornickich wsi: Kiszewa, Objezierza, Uścikowa, Bogdanowa i kobiety aktywne zawiązane z LGD Kraina Trzech Rzek.
Na terenie całego parku stały liczne stragany, a na nich kulinarne różności. Tematem przewodnim tegorocznej Niedzieli były smaki dzieciństwa, a dla wielu przybyłych były to smaki peerelowskiej biedy, więc potrawy tak proste jak parowane ziemniaki serwowane przez bibliotekę publiczną z dyrektorem Mateuszem Klepką na czele. Na cyplu można było nie tylko przegryźć gorącego ziemniaka, ale i poczytać książkę lub wykonać do niej zakładkę, w czym pomocna byłą Barbara Zielińska.
Obok cypla na wyspie można było skosztować potraw z czasów wczesnego średniowiecza, a w samym parku kuchnię przejęły dzieci. W przygotowanych dla nich warsztatach gotowały pod okiem fachowców, radząc sobie z trudną sztuką kulinarną wprost wyśmienicie, czego przykładem była kilkuletnia Raida wspierana przez Emila, Zosię i Maxa, przygotowujących białe ragoût z bakłażanem.
W tym samy czasie Mateusz Gessler przygotował cielęcinę na maśle z białym winem i grzybami, które zastąpił tańszymi pieczarkami. Na jednej patelni podsmażył na sklarowanym maśle pokrojone w kostkę pieczarki z cebulą, czosnkiem i tymiankiem. Po dodaniu soli i pieprzu dolał nieco białego wina, by była odpowiednia kwasowość oraz słodkiej kremówki. Czekając aż się zredukują płyny i zgęstnieje sos na drugiej patelni podsmażył pokrojoną w kostkę cielęcinę z udźca zwaną też sznyclówką. Potem wystarczyło to tylko połączyć i wyborna potrawa radowała wielu jej „testerów”.
Nie gorzej spisały się panie z kół gospodyń wiejskich, które przypominając sobie smaki ze swego dzieciństwa przygotowały wiele wybornych przysmaków. Oceniała je komisja w skład której, oprócz Mateusza Gesslera, weszli panowie Błażej Pacholski oraz Jakub Przybysz, prywatnie zapalony kucharz. Panie z Objezierza przygotowały tosty francuskie z polskiego chleba, a do tego kogel-mogel. Ten szczególnie przypadł do gustu dwóm jurorom, a Błażej Pacholski przyznał, że sam robi lepszy.
Koło Gospodyń Wiejskich z Uścikowa zaserwowało chleb z jajkiem, zsiadłe mleko i także kogel-mogel, kojarzący się wielu z dzieciństwem. Bogdanowo wysmażyło naleśniki ze śliwkami, potrawy z rabarbarem, w tym bardzo chwalony kompot, jabłka w cieście, kilka soków, a wszystko to z owoców zrywanych w Bogdanowie. Jakub Przybysz nie miał do potraw żadnych zastrzeżeń, Mateusz Gessler gratulował smaków, a Błażej Pacholski przyznał, że wszystko jest wyśmienite i trafia w jego gust.
Panie z LGD dały prawdziwy popis, gotując zupę z lubczyku, która nie tylko smakuje, ale i wzmacnia „uczucia”. Do tego filet z kurczaka z papryką w sosie śmietanowym. Był też koktajl ze świeżych truskawek oraz ryż z malinami jako deser. Ocena podanych potraw była doskonała, choć jury miało wielki problem z oceną tych naj, naj. Ostatecznie zwycięzcami zostały panie z LGD, gotujące pod wodzą prezes Małgorzaty Najdek wspomaganej przez syna. Panie z Kiszewa odebrały wyróżnienie.
Można o przygodach kulinarnych Niedzieli ze smakiem pisać jeszcze długo, ale równoległą atrakcją tego dnia był występ Witolda Żuromskiego z zespołem, grających fantastyczne standardy swigowe. Część z nich była autorstwa Witka Żuromskiego, a jeden wręcz debiutem. Przysłuchiwało się im przy scenie muzycznej, jak i w całym parku, wielu miłośników synkopy. Niebo było pogodnie, temperatura znośna, a Niedziela ze Smakiem bardzo udana.

Podobne artykuły