Sworzni jakby mniej, ale tymczasowy most jest bezpieczny

Sworzni jakby mniej, ale tymczasowy most jest bezpieczny

OBORNIKI. Ledwie otwarto most zastępczy na Warcie otrzymaliśmy maile i zdjęcia brakujących sworzni w bocznej konstrukcji mostu.
Po moście przejeżdżało coraz więcej aut, a tajemnicze sworznie nadal niepokoiły wielu kierowców. Zaczęły się tworzyć groźnie brzmiące plotki, że most lada chwile się rozpadnie. W tej sytuacji zwróciliśmy się do kierownika budowy z Dyrekcji Obiektów Mostowych PK/ Oddz. EE, Michała Misiornego, a ten wyjaśnił: Przęsła skrajne mostu tymczasowego pracują w układzie swobodnie podpartym, dlatego górne elementy krat nad podporami nie są ze sobą połączone za pomocą sworzni.
W praktyce oznacza to, że o ile sama podstawa mostu musi utrzymywać pewną sztywność, to jego boczne elementy przeciwnie, muszą łagodnie się uginać, co wpływa na stabilność przeprawy wolnej od niekorzystnych drżeń i naprężeń. W trakcie eksploatacji mostu fachowcy usunęli część sworzni bocznych kratownic, wyważając w ten sposób wahania mostu.
Przeprawa jest tak bezpieczna jak była na samym początku i będzie do końca korzystania z tej drogi przez Wartę.
Przy okazji wyjaśniania tej kwestii sprawdziliśmy postęp prac na dużym moście nad Wartą. Po zdjęciu nawierzchni asfaltowej zostały wymienione betonowe płyty będące podstawą jezdni. Cała część stalowa została zabezpieczona antykorozyjnie. Jeżeli nie będzie przeszkód, most może być gotów do użytku już jesienią tego roku.

Podobne artykuły