Literackie Objezierze

Literackie Objezierze

OBJEZIERZE. Przekazanie dyrektorowi obornickiej biblioteki, Mateuszowi Klepce w posiadanie objezierskiego Domu Kultury okazało się strzałem w dziesiątkę, bo pan Mateusz, wulkan inicjatywy i fontanna pomysłów, zorganizował w nim pierwszy w gminie, powiecie, a może i dalej Festiwal „Literackie Objezierze”. Powstał on w przestrzeni, która będąc przez dekady pustką stała się inspiracją.
Niszczejący przez lata budynek Domu Kultury, po gruntownym remoncie, odzyskał przedwojenny splendor i rzucił nowe światło na swoje otoczenie. Otoczenie Domu, dotąd bez żadnego wyrazu, stało się w miniony weekend placem zabaw, zaciszem i miejscem do wypoczynku, strefą wystaw oraz sceną muzyczną.
Dawna siedziba majętnego rodu Turnów, którzy darzyli to miejsce szczególną miłością, ma w sobie ducha poezji i literatury. Dość rzec, że bywali tam ci najwięksi swojej epoki jak: Niemcewicz, Odyniec, Żmichowska, Strzelecki, Kraszewski i najsłynniejszy z nich – Adam Mickiewicz. Echa jego pobytu w Objezierzu bez trudu można znaleźć na stronach „Pana Tadeusza”.
Rodzina Turnów była rozmiłowana w literaturze. Tchnienia tego uczucia do dziś przenikają każdy zakątek zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego, którego częścią jest zmodernizowany Dom Kultury.
Przestronne, stylowe wnętrze z pieczołowicie odnowionymi oryginalnymi detalami, stanowi idealne tło do wskrzeszenia tradycji literackich Objezierza. Otwarte na oścież, szerokie boczne drzwi zachęcają także do aranżacji przestrzeni wokół obiektu.
Zamysłem pomysłodawców festiwalu jest stworzenie wydarzenia, które sprawi, że przez dwa dni Objezierze znów będzie tętnić życiem kulturalnym. Osnową będą spotkania z pisarzami i językoznawcami. Wątkami towarzyszącymi – koncerty, warsztaty, animacje, gry terenowe i seanse filmowe. Była też okazja zapoznać się miejscowością – zwiedzenia pałacu, parku i kościoła, czy poobserwowania ptaków na pobliskich stawach.
Jednak nad wszystkimi tymi uciechami oczu i ducha były spotkania z pisarzami, uznanymi, nagradzanymi i lubianymi.
W żółtych fotelach siadali kolejno: Joanna Bator, Sylwia Chutnik, Jakub Skworz, Katarzyna Kwiatkowska, Katarzyna Kłosińska, Wojciech Jagielski i Joanna Jodełka.
Krzesła stojące poniżej sceny były zawsze zajęte przez miłośników powieści, fabuły, przygody, czy po prostu literatury. Były pytania i opowieści.
Joanna Bator to jedno z najgorętszych nazwisk w polskiej literaturze współczesnej. Wiosną na ekrany weszła ekranizacja jej powieści Ciemno, prawie noc. Film wyreżyserował Borys Lankosz (Rewers, Ziarno prawdy), a główną rolę zagrała Magdalena Cielecka.
Pisarka. jest z wykształcenia kulturoznawczynią i filozofką. Doktorat z filozofii obroniła w Polskiej Akademii Nauk. Dla literatury porzuciła pracę naukową. Za reportaż Japoński wachlarz (2004) otrzymała nagrodę im. Beaty Pawlak. Międzynarodowe uznanie przyniosła jej pierwsza powieść Piaskowa góra (2009). Niemieckie przekłady Piaskowej Góry i Ciemno, prawie noc znalazły się w finale Międzynarodowej Niemieckiej Nagrody Literackiej, za Chmurdalię Joanna Bator otrzymała w 2014 szwajcarską Spycher Prize, a w 2017 uhonorowana została za całokształt twórczości niemiecką Nagrodą Literacką im. Stefana Heyma oraz niemiecką Nagrodą Literacką Usedomer. W 2018 otrzymała niemiecką Nagrodą Literacką im. H. Hessego. Autorka mieszka w Podkowie Leśnej.
Sylwia Chutnik to kobieta – instytucja. W telegraficznym skrócie, jest to pisarka i czytelniczka. Działa społecznie. Najbardziej jednak lubi marcepan. Pisarka, publicystka, działaczka społeczna i promotorka czytelnictwa. Doktor nauk humanistycznych. Członkini Związku Literatów Polskich i Stowarzyszenia Unia Literacka. Kuratorka festiwali i inicjatyw literackich. Felietonistka. Współprowadząca program „Barłóg literacki” oraz programów „Cappuccino z książką” i „Zapomniani – odzyskani” w TVP Kultura. Jej teksty ukazały się w książkach zbiorowych oraz w wielu katalogach do wystaw sztuki współczesnej i programach teatralnych. Publikuje gościnnie na łamach prasy polskiej i zagranicznej. Stypendystka Homines Urbani (2008), Instytutu Books from Lithuania (2009), Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2010), Miasta Stołecznego Warszawy (2010), Instytutu Goethego (2010).
Powieści Sylwii Chutnik zostały wystawione przez Teatr Powszechny w Warszawie i Teatr im. H. Modrzejewskiej w Legnicy. Laureatka Paszportów Polityki 2008 (literatura). Trzykrotnie nominowana do Nagrody Nike (w 2009, 2012 i 2015). Jej książki i opowiadania zostały przetłumaczone i wydane w Niemczech, Rosji, Czechach, Słowacji, Węgrzech, Chorwacji, Ameryce Północnej, Serbii i na Litwie.
Największe zainteresowanie budził Wojciech Jagielski. Dowiódł on, że polski reportaż nie ma sobie równych. Choć jest porównywany do Ryszarda Kapuścińskiego, od początku podąża swoją własną pisarską drogą. Wojciech Jagielski, dziennikarz i reporter, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w latach 80. jako dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej. Przez ponad 20 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”. Obecnie znowu pracuje w PAP. Specjalizuje się w tematyce Afryki oraz Azji Środkowej i Kaukazu. Otrzymał m.in. nagrody: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (1995, tzw. polski Pulitzer), im. Dariusza Fikusa (2002) oraz złotą odznakę „Zasłużony dla Polskiej Agencji Prasowej” (2005).
Joanna Jodełka jest pisarką, która przełamała męską hegemonię wśród laureatów Nagrody Wielkiego Kalibru. Absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej debiutancka powieści kryminalna Polichromia. Zbrodnia o wielu barwach ukazała się w 2010 roku i została uhonorowana Nagrodą Wielkiego Kalibru na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu – przyznawaną przez Prezydenta Miasta Wrocławia.
Katarzyna Kłosińska to radiowa „pani od języka polskiego”. Nikt lepiej od Katarzyny Kłosińskiej nie wie, co w mowie piszczy… Prywatnie doktor habilitowany językoznawstwa, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego, absolwentka Studium Głosu i Wymowy Akademii Teatralnej w Warszawie. W pracy naukowej zajmuje się m.in. kulturą języka polskiego oraz językiem polityki i językoznawstwem kulturowym. Katarzyna Kłosińska jest przewodniczącą Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, członkiem Zarządu Głównego Towarzystwa Kultury Języka, a przede wszystkim znaną popularyzatorką normatywnej polszczyzny. W Programie III Polskiego Radia początkowo prowadziła audycję „Skąd się biorą słowa”, zaś od września 2005 nieprzerwanie wyjaśnia „Co w mowie piszczy?”. Od 2015 roku prowadzi również internetową poradnię językową PWN.
Katarzyna Kwiatkowska określana polską Agathą Christie i królową kryminałów retro. Akcja Zbrodni z szkarłacie częściowo dzieje się w Objezierzu. Nie mogło jej zatem zabraknąć wśród gości festiwalowych. Za debiut Zbrodnia w błękicie nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru, otrzymała specjalne wyróżnienie zasiadającej w jury Janiny Paradowskiej. Recenzenci przyrównują styl pisania Kwiatkowskiej do Agathy Christie, podkreślając jednocześnie, że jest ona świetną pisarką, a nie tylko naśladowczynią. Kolejne powieści Katarzyny Kwiatkowskiej zyskały jej grono wiernych czytelników którzy, podobnie jak Marek Krajewski docenili mistrzowską intrygę, doskonałe dialogi i ulegli urokowi bohaterów. Zafascynowana dworami wielkopolskimi, kulturą i tradycjami ziemiaństwa. Pisanie książek o przygodach Jana Morawskiego zawsze zaczyna od lektury opracowań historycznych, dokumentów źródłowych, nierzadko wyrusza w podróż po Wielkopolsce w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca dla swoich historii.
Jakub Skworz, to pisarz, który odczarował posągowe postaci Adama Mickiewicza i Mari Skłodowskiej-Curie. Specjalnie dla dzieci napisał książki, w których Adaś jest łobuzem, a Mania upartą dziewczynką, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Od razu lepiej. Pisarz, dziennikarz, autor książek dla dzieci i młodzieży. W 2011 roku ukazała się pierwsza książka Skworza Męskie rozmowy nastolatka, w której ośmiu znanych Polaków, m.in. Krzysztof Zanussi i Marek Kondrat, odpowiadają na pytania nastolatka o dorastaniu, trudnych decyzjach i ich konsekwencjach. W 2017 roku ukazała się książka Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz, oparta na faktach, opowiadająca o młodości Adama Mickiewicza. Publikacja ukazuje młodym czytelnikom awanturniczą młodość polskiego wieszcza oraz zupełnie odmienny od współczesnego świat, w którym dorastał poeta, świat pełen dorożek, pojedynków, cylindrów i dalekich krain. W 2018 roku ukazała się książka Mania Skłodowska, która opowiada historię Marii Skłodowskiej-Curie, nie jako wielkiej uczonej, lecz upartej dziewczynki, która postanowił spełnić swoje marzenia. 
Oprócz spotkań z pisarzami i ludźmi literatury były też inne atrakcje, a wśród nich seanse filmowe.
W Domu Kultury wyświetlono filmy: „53 Wojny”. Film w reżyserii Ewy Bukowskiej z 2018 roku. Produkcja zainspirowana autobiograficzną książką Grażyny Jagielskiej „Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym”, w której przedstawiła kulisy swojego związku z reporterem, Wojciechem Jagielskim. Następnego dnia obraz „Ciemno, prawie noc”. Jest to ekranizacja powieści Joanny Bator o tym samym tytule w reżyserii Borysa Lankosza (2019). W rolę głównej bohaterki, Alicji Tabor, wcieliła się Magdalena Cielecka.
Festiwalowe życie w Objezierzu umilały koncerty muzyczne. Można było posłuchać muzyków z POZNAŃ BRASS oraz zespołu „Projekt NIEBO”, który prezentuje standardy popowo-jazzowe.
Młodszych interesowały gry planszowe, a przewodnikami po świecie owych „planszówek” byli członkowie Stowarzyszenia Miłośników Gier Planszowych i Kości z Puszczykowa. Podczas festiwalu odbywały się także eliminacje do Mistrzostw Polski w grę Mölkky.
Dla dzieci Wydawnictwo Miejskie Posnania prowadziło ciekawe zajęcia.
Były maxi scrabble polegające na tym, że na wielkiej płachcie dzieci, dzięki uprzejmości Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, układały z pudełek do pizzy litery i słowa.
Podczas festiwalu wielu przybyłych zwiedzało z przewodnikiem kościół parafialny pw. św. Bartłomieja Apostoła oraz objezierski pałac.
Były namioty, w których odbywały się różne aktywności. Trwał plener malarski, a wzdłuż drogi ustawiono wystawę fotografii, podczas gdy wielkie fotosy starych Obornik prezentowano na skarpie na trawie.
Pewnie łatwiej byłoby wyliczyć to, czego nie było, bo organizatorzy przygotowali „ogromną paletę możliwości”.
Zapewne od lat Objezierze nie gościło tylu osób, pewnie od lat nie było w nim aż tak ciekawie. – Jeżeli tak bardzo się udał pierwszy tego typu festiwal, to co będzie za rok, gdy dyrektor Klepka zdobył już doświadczenie – usłyszeliśmy podczas jednej z rozmów.

Podobne artykuły