Rogoźnianie zagrali rogoźnian, a w roli narratora wystąpił Daniel Olbrychski

Rogoźnianie zagrali rogoźnian, a w roli narratora wystąpił Daniel Olbrychski

ROGOŹNO. W piątek w Muzeum Regionalnym zostanie otwarta nowa wystawa etnograficzna. Jednym z jej elementów będzie film o mieszkańcach Rogoźna, ich życiu, ich historii.
Film był zrealizowany w minioną sobotę na placu Karola Marcinkowskiego, a narratorem i głównym aktorem był Daniem Olbrychski.
Drugą ważną postacią tego wydarzenia był Marcin Matuszewski, który film reżyserował. Dyrektor RCK ma talentów wiele, a wśród nich reżyserowanie i realizacja dużych projektów plenerowych, a patrząc na jego pracę z ogromnym tłumem trzeba zdjąć z głowy kapelusz.
Pięknie i solidnie przebudowany plac Karola Marcinkowskiego przydał się miastu i mieszkańcom po raz kolejny, stając się w minioną sobotę planem filmu o Rogoźnie i rogoźnianach.
Na placu pojawił się solidny tłum rogoźnian starszych i młodszych, po cywilnemu i w strojach z epoki, bądź organizacyjnych. Było łatwo policzyć, ile w Rogoźnie jest różnych organizacji, kół, stowarzyszeń, szkół, grup i tak dalej. Przybyli też niezrzeszeni, by zagrać lub popatrzeć. Władze Rogoźna oraz rajcy odświętnie, dzieci ślicznie ubrane, a nad wszystkim słońce.
Wszyscy podzieleni na grupy i sektory przyswoili już sobie scenariusz i role. Czekali na państwo Olbrychskich, a ci przejechali z Warszawy ponad 300 kilometrów bez trudu, a utknęli na niemal godzinę w Obornikach.
Wreszcie kolejny komunikat zabrzmiał – dotarli. Daniel Olbrychski powitał wszystkich pięknie, a potem zapytał dlaczego w Obornikach nie ma na czas prac na rondzie wyznaczonego objazdu? Tego nie wiedział nikt. Daniel Olbrychski nie czekał zresztą na odpowiedź, tylko po przywitaniu z Romanem Szuberskim i Renatą Tomaszewską ustalał z Marcinem Matuszewskim swoje zadanie.
Gdy pan Marcin zawołał – kręcimy, można było zobaczyć, jak profesjonalnie wielki aktor pracuje, choć i rogoźnianie doskonale zagrali swe role.
Plan wyglądał w ten sposób, że Daniel Olbrychski, wcieliwszy się w postać rogoźnianina, wypowiedział do kamery swoją kwestię, a potem ruszył przez pusty plac Karola. W tym samym momencie plac zaczął się wypełniać różnymi postaciami. Mijające go osoby witały się z aktorem, zagadywały do niego, tłum na placu gęstniał i gęstniał. Przez plac przejechał na koniu sam król Przemysław, przemaszerowała orkiestra dęta, tańczącym dziewczynom zagrał zespół. Dzieci w mundurkach bawiły się puszczając mydlane bańki w towarzystwie Mary Poppins, tak oryginalnej, jakby wyszła wprost z książki Pameli Travers.
W stronę aktora ruszyła grupa radnych z burmistrzem na czele, na balkonie ratusza pojawili się trębacze i zagrali hymn. Wszyscy stanęli, jakby zamarli, obrócili się w stronę budynku muzeum i słuchali.
Potem reżyser podziękował, pochwalił i poprosił o powrót na wyznaczone miejsca.
Kręcono trzy duble, by potem wyczarować z nich film, do którego narracji głosu użyczy sam Daniel Olbrychski.
Rozmawialiśmy z wieloma osobami, wszystkie były rade z okazji spotkania, rozmów i udziału w filmie, dzięki czemu pozostaną w nim na wieki. Można było usłyszeć wiele słów zadowolenia, że tak wiele się w Rogoźnie dzieje. Słów dumy, że tak piękny jest teraz plac Karola i słów radości ze spotkania znanego i zapewne lubianego aktora. W przyszły piątek będzie można sprawdzić, jak wyszedł film i znów wysłuchać słów zadowolenia.

Podobne artykuły