Koniec strefy ciszy blisko

Koniec strefy ciszy blisko

ROGOŹNO. Wprowadzenie strefy ciszy na jeziorze Rogoźno, (formalnie wciąż ta nazwa obowiązuje), stało się przyczyną upadku ważnej imprezy, jaką były znane w kraju zawody motorowodne zwane Memoriałem imienia Czesława Janusa, czy odpływu turystów motorowodniaków z Rogoźna.
Rogozińskie WOPR z prezesem Mariuszem Szymańskim i kilkoma innymi zwolennikami powrotu do pełnego korzystania z jeziora podjęło ogromny trud, by strefa ciszy przestała już obowiązywać. Była to ciężka praca, przekonywanie, dyskutowanie, szukanie trafnych argumentów, ale i wdzięczna, bo rogozińscy wodniacy znaleźli ogromne poparcie społeczne. Jako ostatnia poparła ich rada miejska Rogoźna, ustanawiając nowe przepisy korzystania z jeziora. Radni wykazali głęboką mądrość, bo z jednaj strony stanęli za zniesieniem strefy ciszy, jednocześnie wyznaczając strefę do pływania motorówkami i skuterami oraz strefę wolną od spalin.
By stało się to formalne, radnych musi poprzeć jeszcze rada powiatu. To gremium od początku opowiadała się za poparciem decyzji rogozińskich radnych, jaka by ona nie była, uważając, że to wewnętrzna sprawa rogoźnian. Przewodnicząca rady powiatu Renata Tomaszewska powiedziała: – Oddaliśmy głos w tej dyskusji wszystkim zainteresowanym, potem staraliśmy się zważyć ich głosy, nie ignorując żadnego. Jeżeli nasi mieszkańcy w zdecydowanej większości opowiedzieli się za zniesieniem strefy ciszy, to będzie ona zniesiona przy uszanowaniu praw tych osób, które mieszkają przy brzegu jeziora.

Podobne artykuły