Leszek Miller na spotkaniu z oborniczanami

Leszek Miller na spotkaniu z oborniczanami


OBORNIKI. We wtorek przed wyborami Oborniki odwiedził były premier Leszek Miller. Swą przedwyborczą wizytę rozpoczął od przywitania z burmistrzem Tomaszem Szramą. Jak się szybko okazało Leszek Miller znał całkiem dobrze realia gminy. Potem wraz z burmistrzem odwiedził niemal wszystkie wydziały magistratu i w każdym z nich miał jakieś pytania, prosił o jakieś wyjaśnienia, każdego pozdrowił, każdej urzędniczce i każdemu urzędnikowi wręczył cebulkę tulipana o nazwie „Leszek Miller” wyhodowaną w Chrzypsku Wielkim oraz napisaną przez niego książkę.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się autografy Millera. Tym cenniejsze, że jego podpis znajduje się też na traktacie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Były premier doświadczył podczas swych odwiedzin wielu dowodów sympatii, niemal każdemu z urzędników i gości urzędu zależało na zdjęciu z Leszkiem Millerem.
Miał w planie swojej wizyty też odwiedziny w zakładzie pozyskującym szczególnie dużo z unijnych funduszy, tu wybór padł na firmę CEDC, popularnie zwaną Bolsem. Poznał jej rozwój, produkcje i załogę. Następnie udał się na obornicki Rynek, by spotkać się z mieszkańcami. Przybyło tam wiele osób, w tym większość naszych czytelników, bo jedynie nasza Gazeta informowała o tej wizycie.
Dziesiątki przybyłych wyrażało swoje poparcie dla kandydatury Leszka Millera, wiele osób wspominało czas, gdy był on premierem, nie jedna z tych osób nie kryła wzruszenia z powodu możliwości bezpośredniej rozmowy z panem Leszkiem, wspólnej fotografii przy specjalnie ustawionej ściance czy otrzymania książki z autografem autora.
Leszek Miller dyskutował, wysłuchiwał, dzielił się swoją wiedzą, a wszystko to często okraszał sporą dozą humoru, okraszał anegdotami, dowodząc w ten sposób, że wciąż jest rasowym politykiem, który wie jak się rozmawia z ludźmi i jak należy ich słuchać.

Podobne artykuły