We Wiardunkach bieda

WIARDUNKI. Joanna Napierała, zarządzająca Warsztatami Terapii Zajęciowej we Wiardunkach, przedstawiła radzie powiatu obornickiego sytuację ośrodka. Jego największym problemem jest chroniczny brak pieniędzy. Na utrzymanie Warsztatów 580 tysięcy łoży PEFRON, resztę dokłada starostwo. Tej „reszty” jest tak niewiele, że pracujące tam osoby zarabiają gorzej niż marnie. – Mogą liczyć na najniższe wynagrodzenie krajowe, (1600 na rękę) a są to osoby po studiach, z doświadczeniem, zarabiające dziś znacznie mniej niż w Biedronce – stwierdziła Joanna Napierała dodając: Uciekają mi najlepsi ludzie i trudno pozyskać kogoś innego na ich miejsce.

Podobne artykuły