Gabinet czy mieszkanie?

OBJEZERZE. Sołtys wraz z radą sołecką, wysłuchawszy mieszkańców Objezierza, złożyli wniosek o wysiedlenie lokatorów z lokalu po dawnym punkcie aptecznym i urządzenie tam gabinetu rehabilitacji dla osób niesprawnych ruchowo.
Objezierzanka, która przybyła na sesję Obornickiej Rady Seniorów wyjaśniała: Pamiętam w tamtym miejscu gabinet lekarza z przychodnią i poczekalnią. Teraz spokój pacjentów jest zakłócony, dzieci, hałas i koty uniemożliwiają normalne korzystanie z gabinetu lekarza. Jeżeli nie byłoby tam rehabilitacji, to może stomatolog. Skorzystają z tego też mieszkańcy okolicznych wsi.
Irena Madziarek stwierdziła: Ośrodek znam, byłam zaskoczona i zbulwersowana, że apteka stała się mieszkaniem komunalnym. Prawdziwym zaskoczeniem może być „zaskoczenie” pani Ireny, która będąc radną Obornik uczestniczyła przy podejmowaniu decyzji o urządzenie w pustym wówczas lokalu mieszkania.
Burmistrz Tomasz Szrama przyznał, że: Będzie tam problem formalny. Gmina płaci czynsze za tych, którzy nie płacą i to tak często, że czasem mnie dziwi, dlaczego ci co płacą nadal płacą. Przekazanie lokalu na mieszkanie socjalne był ukłonem wobec Obornickiej Spółdzielni mieszkaniowej, bo Spółdzielnia wyremontowała za 40 tysięcy ten lokal, a gmina przeprowadziła tam zadłużoną rodzinę unikając płacenia za nią czynszu. Szkoda, że wcześniej nie było pomysłu w sprawie gabinetu, bo lokal długo stał pusty, aż go wykorzystaliśmy w sposób możliwie najlepszy. Aby dziś wyprowadzić tę rodzinę, muszę znaleźć im inny lokal i rozliczyć się ze spółdzielnią. Jeżeli nam się uda pozyskać gabinet, to warto będzie działać, bo idea jest ze wszech miar słuszna. Ciągle jeszcze liczymy na program mieszkanie plus, by problem lokali dla potrzebujących wreszcie do końca rozwiązać.
Irena Magdziarek przyznała: Zanim będzie przeprowadzka trzeba to przeanalizować. Ma być mieszkanie czy miejsce dla starzejącego się społeczeństwa lub dzieci czekających na dentystę. Burmistrz oświadczył: Nie mam pewności, czy NFZ dofinansuje kontrakt na stomatologa lub gabinet rehabilitacji. Gdyby był pewien, że tak, to zleciłbym wykonanie tam dobudówki, by ten kontrakt zrealizować.
Patrząc na sprawę trzeźwo, NFZ nie podpisze kontraktu na usługi rehabilitacyjne w tak niewielkiej miejscowości. Takich usług brakuje i to bardzo w znacznie większych Obornikach i trzeba na nie czekać miesiącami w bardzo długiej kolejce. Kto wreszcie miałby się starać o kontrakt? SP ZOZ nie, bo nie jest właścicielem lokalu oraz zainteresowany uszczupleniem oferty dla Obornik na rzecz Objezierza. Mógłby o kontrakt wystąpić któryś z obornickich rehabilitantów, ale tego nie robił i nie zrobi z tej samej przyczyny. Koszt utrzymania gabinetu przy niewielkiej ilości pacjentów były dla niego finansową ruiną. Urszula Bak przypomniała: Aby przystąpić do konkursu na usługi medyczne w Objezierzu trzeba mieć pomieszczenie, sprzęt i ludzi.
Z opisanej tu sytuacji jest wyjście i to bardzo proste. Wystarczy ustalić dzień, w którym zainteresowani mogą mieć zabieg rehabilitacji i podstawić busa lub autobus, by ich dowieźć do któregoś z gabinetów w Obornikach. W ten sposób nie trzeba rodziny wysiedlać, nie trzeba niczego budować ani czekać na kontrakt, którego nie będzie. Pomysł ten popiera wiceburmistrz Piotr Woszczyk, a Tomasz Szrama się do niego chętnie przychyla.
Podoba się on też radnej Wandzie Przesławskiej, która z niechęcią myśli o usunięciu z mieszkania matki z pięciorgiem dzieci.

Podobne artykuły