Jest powszechna krytyka układania światłowodu, a sołtysowi Bąblinka się podoba

GMINA OBORNIKI. Spółka teleinformatyczna INEA układa w całej gminie światłowody, a sołtysi, radni i mieszkańcy liczą straty. Aby położyć światłowód bardzo często trzeba zdemontować część chodnika. Potem płytki lub pozbruk trafiają na swoje miejsce bez właściwego zagęszczenia, chodnik zapada się i staje się nogo-łamaczem, po którym przejść trudno, a i bezpiecznie nie jest.
W imieniu mieszkańców Kowanówka, podczas sesji rady miejskiej, głos zabrał Marek Lemański: Chodnik w Kowanówku po instalacji światłowodu zapada się. Trzeba coś z tym zrobić. Wtórowała mu Renata Małyszek: Chodniki po światłowodzie w moim okręgu zostały zniszczone i przez to są dziś bezużyteczne.
Andrzej Walkowski zgłosił problem z przeciwnego krańca gminy. – Przy drodze w Maniewie miały być światłowody, już większość leż,y a na części wsi jeszcze nie, bo jest nowa jezdnia i nowy chodnik. Inwestor te miejsca pominął Teraz zrobił odkrywkę, potem ją zasypał i nie wie jak dalej działać. Boję się, że mogą poniszczyć nam drogę.
Jedynie sołtys Bąblinka Hieronim Tadeuszyk bronił INEĘ, bo w jego ocenie: Pracuje świetnie, pięknie i nawet posiali trawkę tam gdzie jej nie było
Spowodowało to ostrą i głośną reakcje innych sołtysów, będących zdania odmiennego, którzy zastanawiali się w kuluarach nad wysokością abonamentu Tadeuszyka.

Podobne artykuły