Dyskusja nad planami rozbudowy Zespołu Szkół im. Kutrzeby

OBORNIKI. Plany rozbudowy obornickiego Zespołu Szkół im. gen. Tadeusza Kutrzeby autorstwa byłego starosty wywołały niesłabnąca dyskusję. Władze powiatu czekają w tej kwestii na przysłowiowego Godota, a radni ścierają ze sobą poglądy.
Wśród broniących planów Adama Olejnika jest z pewnością radny Piotr Neter, a po drugiej wydaje się być cała reszta rady. Jeszcze niedawno określilibyśmy ich koalicją lub opozycją, dziś nie możemy, bo linia podziału wyraźnie wyblakła i część opozycji zasiadła wśród władz, podczas gdy domniemana opozycja chce z rządzącymi pełnej współpracy.
Wiesław Bartkowiak, radny mniejszościowego w radzie powiatu PiS, zapytany przez nas o swój pogląd na budowę nowego budynku przy zespole szkół wylicza: Jeżeli faktycznie brakuje tam miejsca są prostsze rozwiązania, by je pozyskać. Z istniejącej dużej sali dydaktycznej nr 6 można utworzyć dwie odrębne pracownie; większą polonistyczną i mniejszą ekonomiczno – handlową.
Dla porównania w niewielkiej pracowni nr 33 można pomieścić nawet 20 uczniów. Znajdujące się na terenie szkoły mieszkanie byłych pracowników można zaadoptować na dwie całkiem przestronne pracownie dydaktyczne lub nawet trzy mniejsze.
Zdaniem radnego Bartkowiaka po planowanym opuszczeniu biura przez główną księgową oraz drugą pracownicę tego działu, można będzie utworzyć w pomieszczeniu dawnego biura księgowości pracownię, np. językową dla 13-15 uczniów. Istnieje również pomieszczenie pod biblioteką szkolną, w którym kilkoro uczniów technikum budownictwa może doskonalić swe umiejętności pod okiem nauczyciela prowadzącego. Zmiana rozkładu godzin, tak aby pierwsza lekcja rozpoczyna się o 7:50 pozwoli wprowadzić dodatkową 10 godzinę lekcyjną, która kończy się o 16:20. Uczniowie o tej godzinie nie będą mieli problemów z powrotem do swoich rodzinnych miejscowości. Budowa dodatkowego obiektu nie jest uzasadniona, generuje niepotrzebne koszty i zarząd powiatu może się spotkać z zarzutem marnotrawienia publicznych pieniędzy, niestety w przypadku rozbudowy w pełni uzasadnionym.
Wiesław Bartkowiak jest człowiekiem pragmatycznym. Jego udane aktywności i co by nie rzec sukcesy zawodowe dowodzą, iż potrafi planować liczyć i organizować. Takich osób warto posłuchać, a podobny pogląd na rozbudowę ma też wielu innych radnych. Gdy ich popytaliśmy, jak rozwiążą problem opozycyjnego do zaniechania rozbudowy Piotra Netera usłyszeliśmy, że – Opcji jest kilka, a najlepszą byłoby stanowisko dyrektora szkoły w Różnowie lub Rogoźnie. A z tego co słyszeliśmy w kuluarach, radny Neter nie miałby nic przeciwko temu

Podobne artykuły