U Babci wielkie zmiany

OBORNIKI. Klub seniora „U Babci” przy ulicy Szpitalnej istnieje już 20 lat. To najwyższy czas, aby coś w nim zmienić. Na początek sama nazwa, która kojarzy się z dawną nazwą melin z alkoholem. Opiekująca się klubem Aldona Banaszyk ma nową wizję klubu i znacznie więcej pomysłów na zmiany. – Chciałabym, aby nasz klub stał się podobny do tego przy ulicy Kościelnej. Są u nas także kąciki zainteresowania, śpiewamy, są zajęcia z informatykiem czy psychologiem. Chcemy, by to co stworzyliśmy żyło, chcemy organizować wycieczki, jak ci z Kościelnej, chodzić na spacery.
Można u nas w klubie wypić kawę, herbatę i zjeść posiłek, jeżeli ma się dofinansowanie.
Plany na klub się w tym roku zmieniły i ma być podobny do tego przy Kościelnej.
Przez klub „U Babci” przewinęło się 100 osób i więcej się już nie zmieści – mówi Hanna Kniat-Szymańska, na którą klub może zawsze liczyć. Teraz jej troską stały się wydawane tam posiłki, bo są skargi na ich jakość. – Chcemy poprawiać i będziemy wsłuchiwać się w państwa głosy – zapewniała seniorów podczas sesji Obornickiej Rady Seniorów Aldona Banaszyk.

Podobne artykuły