Stan powietrza w Rogoźnie wymaga skuteczniejszego działania

Stan powietrza w Rogoźnie wymaga skuteczniejszego działania

GMINA ROGOŹNO. Odpowiedzialny za środowisko w gminie Rogoźno Roman Piątkowski pytany o to, jak zapobiegać spalaniu w piecach niedozwolonego paliwa, którego efektem jest pogorszenie stanu powietrza, wyjaśnił: Mamy ograniczone możliwości. Straż miejska może kontrolować, o ile ich wpuszczą na posesję. Strażnicy nie mają umowy z żadnym laboratorium, a każda zbadana próbka kosztuje. W jednej ze szkół, gdzie w szczególny sposób odczuwa się skutki smogu, powstał wobec tego pomysł, aby uczniowie przynosili do szkoły maski.
Faktycznie, oddychanie wokół Szkoły Podstawowej nr 3 nie jest ani przyjemne ani bezpieczne. Dyrektor szkoły to potwierdza. – Miałam zgłoszenia od nauczycieli i rodziców, był taki okres, że w czasie przerw dzieci nie wychodziły z klas, bo przy sprzyjającej pogodzie nie można było normalnie oddychać na boisku. Nie otwierano też okien, bo śmierdzący i drażniący dym wypełniał wnętrza.
Jak temu przeciwdziałać? Burmistrz Roman Szuberski żałuje, że: Takiej sytuacji nie zgłoszono do inspektora ochrony środowiska.
Komendant straży miejskiej twierdzi, że wie, kto jest odpowiedzialny za smog koło szkoły, ale czeka, zaczaił się i jak sam przyznał: Czekam na odpowiednią sytuację.
Dyrektor szkoły stwierdziła, że skieruje do władz odpowiednie pismo w obawie, że: Nie będzie potraktowana serio.
Radny Zbigniew Chudzicki nie widzi w owym piśmie sensu, bo – Poruszaliśmy już ten problem. Sprawa była zgłaszana urzędowi, choć nadal w budynkach na Kościuszki pali się czymś niewłaściwym. Zwróciliśmy się o kontrolę.
Obecnie sytuacja jest taka, że dyrektor potwierdza występowanie smogu, burmistrz każe słać pisma do inspekcji, straż miejska się zasadziła i czeka na okazję, by ucapić winnego, a dzieci mają problem z oddychaniem, więc ich rodzice proponują maski.
Można powiedzieć, że nic się poza tym nie dzieje, ale tak do końca nie jest.
Komendant straży miejskiej potwierdził, że po zgłoszeniu zadymiania jego ludzie pojechali, sprawdzali, bo ich wpuszczono na posesje, więc sprawdzali czym tam palono. – Jak na razie żadnych kar nie było. Namawialiśmy jedynie do zaproszenia kominiarza.
Burmistrz namawiał na wymianę kapciuchów na piece nowoczesne, bo trzeba przyznać, że ubiegłoroczny program wymiany pieców wypadł bardzo dobrze. W jego ramach wymieniono 34 piece. Inna sprawa, że przy takim tempie wymiana wszystkich kopciuchów w gminie zajmie jakieś 50 lat. Roman Szuberski stwierdził, że w wojewódzkim funduszu ochrony środowiska są środki na wymianę pieców i będzie kolejny nabór wniosków. To z całą pewnością krok we właściwym kierunku.
Henryk Janus nie tyle stawia na piece, co apeluje o zakup czujników do badania powietrza. – Ich koszt to od 600 złotych do 3 tysięcy i to bez abonamentu. Proponuję kupić kilka i zamontować w najgorszych miejscach.
Burmistrz wyjaśnił, że same czujniki niczego nie rozwiążą. – Straż miejska nie ma owszem sprzętu do badania jakości powietrza, ale taki sprzęt mają służby ochrony środowiska. Ja sam przeszkoliłem radnych, jak pobierać zapach. Można go zgromadzić w butelce i mieć dowód.

Puszczenie w miasto radnych z butelkami w dłoniach to z pewnością jakiś pomysł, choć Henryk Janus upierał się nadal, że skuteczniejsi będą strażnicy miejscy z czujnikami podpiętymi do Internetu. – Jak stwierdzą, to jedynie wysłać dron z oprogramowaniem i sprawdzać kto – mówił komendant.
Naloty dronami nie przypadły do gusty radnemu Sebastianowi Kopidurze. Stwierdził, że skoro burmistrz wywołał uchwałę o czystości powietrza, to winien zakupić jakiś sprzęt dla straży miejskiej. Namawiał go też na wygłoszenie w szkołach wykładu w Dzień Ziemi, by tym sposobem edukować od najmłodszego.
Adama Nadolnego wykłady nie przekonały, nalegał na zwiększenie środków na wymianę pieców. – Teraz paliwo dzieli się często na dwa rodzaje. Palonych w dzień i palonych w nocy – zażartował pan Adam, dodając już całkiem serio: Nowe piece mogą spalać tylko paliwo dobrej jakości.
Cała ta debata trwała podczas sesji rady miejskiej. Czy wpłynie ona na zmianę jakości rogozińskiego powietrza? Na wyniki przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Podobne artykuły