Ani radny, ani starosta, nie mogą się doczekać spotkania

Ani radny, ani starosta, nie mogą się doczekać spotkania

ROGOŹNO. Radny Paweł Wojciechowski nalega na to, by obecna starosta zechciała skorzystać z zaproszenia na sesję: Ani ona, ani jej zastępca nas jeszcze nie zaszczycili. W poprzedniej kadencji mieliśmy więcej szczęścia do władz powiatowych. Starosta Olejnik żywo się interesował problemami naszej gminy. Byłoby miło, aby pani starosta spróbowała pójść tym śladem i nas kiedyś odwiedzić, biorąc udział sesji.
Wobec tak miłego zaproszenia wręcz wypadało zapytać Zofię Kotecką o to, kiedy zagości na sesji rady miejskiej Rogoźna.
Pani starosta pokazała zapisany maczkiem kalendarz i odparła: Gdy się tylko uporam ze wcześniejszymi zobowiązaniami, a jest ich bardzo dużo i na domiar złego życie dopisuje wciąż kolejne. Terminu nie mogą dziś podać, jednak zależy mi na owej wizycie nie mniej niż radnemu Wojciechowskiemu.

Podobne artykuły