Mosty pilnie do remontu

Mosty pilnie do remontu

POWIAT OBORNICKI. – Jeżeli kadencja Adama Olejnika kojarzy się z rozbudową szpitala, to kadencja Zofii Koteckiej będzie się prawdopodobnie kojarzyć z mostami – żartują sobie prześmiewcy, choć fakty dotyczące owych mostów wcale już śmieszne nie są.
Na liście najpilniejszych remontów znajdują się co najmniej trzy mosty. Każdemu zaszkodziło co innego, ale wszystkie owe remonty będą słono kosztować.
Ponadto, o ile uszkodzoną drogę można jakoś pokonać choćby i poboczem, to mostu ominąć się w żaden sposób nie da.
Most na Wełnie w Kowanówku, posiada cztery długie przęsła. Jeżdżące przezeń, często nielegalnie, ponadnormatywnie ciężkie pojazdy rozchybotały go, doprowadzając do destabilizacji przęseł, skracając żywotność mostu. Inna sprawa, że obwodnica przez Rudki, niedawno przebudowywana na odcinku ulicy Sanatoryjnej – i to kosztem wielu milionów złotych – powinna była objąć i most. Tymczasem drogę przebudowano, dobudowano kładkę dla rowerów i pieszych, ale most został jaki był i niebawem trzeba będzie zamknąć nową drogę na minimum rok i most remontować.
Ta niefrasobliwość (by nie rzec niegospodarność) byłych władz powiatu będzie kosztowała podatników znacznie więcej, niżby kosztowała podczas przebudowy Sanatoryjnej.
Dziś faktem jest to, że przed most o nośności 12 ton niebawem może pojawić się tablica z ograniczeniem do 6 ton.
Kolejny most „zajeżdżony” przez ciężarówki, to przeprawa przy wjeździe (lub wyjeździe) ze Stobnicy.
Tamtejszy most został zniszczony przez potężne ciężarówki wożące tysiące ton materiałów na budowę zamku. – Póki proces budowy się nie zakończy, żaden remont nie ma sensu. Potem konieczna będzie odbudowa mostu – mówi starosta Zofia Kotecka.
Dyrektor zarządu dróg powiatowych, Bogdan Jeran dodaje: Koniecznym było ograniczenie tam ruchu poprzez zastosowania wahadła, bo zamknięcia tego mostu sobie nie wyobrażam.
W kiepskim stanie jest też most z Ryczywołu, w kierunku Chodzieży. Był budowany w czasach, gdy brakowało w Polsce stali, więc jego konstrukcję tworzą tzw. „belki poznańskie”. Użyty do ich wyrobu beton skruszał i most wymaga szybkiego remontu.
– Takich mostów do remontu jest w powiecie więcej – wylicza Bogdan Jeran, a my przypominamy, że jeszcze w tym roku ruszy przebudowa mostu na Flincie. Pochłonie ona ponad milion złotych (przy półmilionowym udziale gminy Ryczywół). Remont może potrwać ze dwa lata, a w tym czasie jadących do Ryczywołu poprowadzi w tym miejscu objazd przez Zawady.
Ile mostów zostanie wyremontowanych w czasie pięcioletniej kadencji Zofii Koteckiej, tego nie wiadomo. Pewnym jest jednak to, że remontować mosty trzeba.

Podobne artykuły