Maniewo nie chce wody z Nieczajny

MANIEWO. Wieś Maniewo została podłączono do hydroforni w Nieczajnie. Mieszkańcy uważają, że jakość wody jest gorsza niż ta z Maniewa. Pytają też o kanalizację swej wsi.
Prezes Tomasz Augustyn wyjaśnił: Stacja w Maniewie straciła pozwolenie wodno-prawne, bez którego nie może działać. Ponadto ta hydrofornia była już niewydajna, dlatego więc podłączyliśmy do stacji znacznie wydajniejszej w Nieczajnie.
Tu trzeba wyjaśnić, że stacja w Nieczajnie wydobywała ze źródła 44 metry sześcienne wody na dobę, a stacja w Maniewie ma jej na dobę aż 740 metrów na dobę i do tego rezerwę wynosząca 50%, więc wody już nie zabraknie, choć hydrofornia w Nieczajne pompuje ją do 11 miejscowości.
Jakość wody jest bez zarzutu – twierdzi prezes Augustyn i wyciąga wyniki badań. Wynika z nich, że ilość żelaza zawartego w wodzie jest owszem w górnych zakresach, bo 200 mg na litr, ale w Maniewie było go ponad 200 mg w każdym litrze, więc jest poprawa, bo żelazo ma niemiły posmak i rdzawą barwę. W wodzie z Nieczajny jest nie tylko mniej żelaza, ale też znacznie mniej jest manganu mającego ogromny wpływ na smak wody.
Woda z Nieczajny ma też mieć mniej wyczuwalny zapach chloru. – Woda w Maniewie miała mniejszą twardość, bowiem zawierała 180 mg węglanu wapnia, a ta z Nieczajny zawiera go dwa razy więcej. Warto pamiętać, że magnez i wapń to pierwiastki życia – dodał Tomasz Augustyn.
Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Maniewa przyzwyczaili się po dekadach używania do „swojej” wody i teraz trzeba będzie trochę czasu, by się przyzwyczaili do tej z Nieczajny. Najważniejsze jednak, że jej nie zabraknie, a suche lato ubiegłego roku pokazało, że z ilością wody w kranach potrafi być problem. Teraz go ma już nie być, bowiem w Wargowie (przy linii kolejowej) stanie nowoczesna komora podnoszenia ciśnienia. W marcu zostanie podłączona do sieci. – W czasie suszy wody z pewnością nie zabraknie. Pomoże w jej dystrybucji też potężny agregat prądotwórczy, dzięki któremu nawet, gdy wiatr zerwie linię energetyczną, problemów z wodą nie będzie – zapewnił prezes PWiK Tomasz Augustyn.

Podobne artykuły