Potrzebujący wsparcia i bezdomne zwierzęta znajdą także opiekę poza gminą

RYCZYWÓŁ Na początku minionego tygodnia radni gminy spotkali się e w trybie nadzwyczajnym aby poprzeć zawarcie porozumień pomiędzy gminą Ryczywół a gminami Rogoźno i Oborniki. To pierwsze dotyczy korzystania mieszkańców gminy Ryczywół z działalności Środowiskowego Domu Samopomocy w Rogoźnie (ŚDS). ŚDS zastrzegł sobie, że będzie organizować ich pobyt w swej placówce w ramach posiadanych wolnych miejsc, z zastrzeżeniem pierwszeństwa kierowania do ŚDS mieszkańców gminy Rogoźno.
Dojazd uczestników korzystających z usług Środowiskowego Domu Samopomocy będzie finansować gmina Ryczywół lub sam zainteresowany. Decyzję o skierowaniu chętnych do ŚDS oraz wszelką odpłatność wydaje kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rogoźnie. Tu trzeba wyjaśnić, że owe skierowania dotyczyć będą osób z zaburzeniami psychicznymi. Podobne porozumienie Rogożno zawarło już z gminą Oborniki.
Ponadto radni uchwalili zawarcie umowy w sprawie międzygminnego porozumienia dotyczącego zapobieganiu bezdomności zwierząt i zapewnienie im opieki oraz ich wyrywania, o czym dyskutowano już podczas poprzedniej sesji rady gminy.
Gmina Ryczywół zleciła obornickiemu schronisku Azorek nie tylko zapewnienie miejsc w schronisku, ale też ich odławianie, obligatoryjną sterylizację albo kastrację zwierząt umieszczonych w schronisku, poszukiwania właścicieli dla bezdomnych zwierząt oraz usypiania ślepych miotów pochodzących od czworonogów.
Gmina Ryczywół przekaże gminie Oborniki środki finansowe pokrywające pełne kwoty wykonania tych zadań. W roku bieżącym ma to być kwota przekraczająca nieco 102 tysiące złotych, więc pojawił się apel, by zadbać o czipowania psów, bo to się w pewnej perspektywie bardziej opłaci niż czekanie na zwyżkę tej kwoty.
Wójt Henryk Szrama nie kryje, że z bezdomnymi psami bywa duży problem. Nie tylko ich przybywa ale czasem sytuacja staje się kłopotliwa. Jako przykład przytacza sprawę pogorzelca, którego psy pozbawione opieki trzeba było skierować do Azorka. Jednego udało się odłowić zaś drugi wybrał partyzantkę i włóczy się po gminie w sposób niekontrolowany. Inny odłowiony po śmierci swego opiekuna pies nie chce żreć i obsługa Azorka wymaga od wójta, jako formalnego właściciela, podjęcia decyzji o uśpieniu czworonoga.
Tak czy inaczej samo podpisanie współpracy międzygminnej problemu bezdomności psów nie rozwiązuje i konieczne będą dalsze decyzje.

Podobne artykuły