Oborniczanie pożegnali Pawła Adamowicza

Oborniczanie pożegnali Pawła Adamowicza

OBORNIKI. Oborniczanie, podobnie jak mieszkańcy wielu innych miast, solidaryzują się po zabójstwie prezydenta Pawła Adamowicza z gdańszczanami. W dniu jego pogrzebu zawyły syreny alarmowe także i na ziemi obornickiej. W związku z żałobą narodową flagi zostały opuszczone do połowy masztu.
W piątek, 18 stycznia starosta Zofia Kotecka, wicestarosta Waldemar Cyranek, burmistrz Tomasz Szrama, oraz inni mieszkańcy ziemi obornickiej uczcili na Rynku pamięć zmarłego prezydenta Gdańska. W niedzielę o godzinie 19:45 oborniczanie spotkali się tam znów, ale znacznie liczniej by uczcić pamięć tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza, wolontariusza WOŚP i wspólnie dokończyć światełko do nieba, które prezydentowi tak brutalnie zostało przerwane.
Przed ustawionym na sztaludze zdjęciem prezydenta pojawiły się znicze, a na Rynek przybywało coraz więcej osób. Plac oświetliły reflektory wozów strażackich. Wśród dorosłych były i dzieci. Nikt nie narzekał na kilkustopniowy mrozik. Organizujący spotkanie sztab WOŚP z Zygmuntem i Jakubem Dyczkowskimi na czele przygotowali na złączonych stołach długą szarfę złożoną z plakatów z ponaklejanymi serduszkami WOSP, na której oborniczanie składali swoje podpisy. Wśród przybyłych nie zabrakło starosty Zofii Koteckiej, wicestarosty Waldemara Cyranka, burmistrza Tomasza Szramy i licznie przybyłych samorządowców.
Około godziny 20-tej zawyła krótko syrena w jednym z wozów strażackich i z głośników popłynęła charakterystyczne „The Sound of Silence” duetu Simon & Garfunkel w wersji a cappella grupy Disturbed. Ustały rozmowy, zrobiło się cicho.
Jedna z liderek obornickiego sztabu WOSP, Emilia Narożyńska Ruks powitała wszystkich zebranych, a było ich kilka setek, a następnie poprosiła Kajetana Ruks o odczytanie przesłania sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Po słowach: Pragniemy wrazić głęboki żal z powodu jego śmierci, a także zapewnić o współczuciu dla jego rodziny – poprosił o minutę ciszy. Przekazał informację o powrocie na swoje stanowisko Jurka Owsiaka, kończąc znanymi słowami: Grajmy do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej .
Poproszony o głos Tomasz Szrama powiedział: Łączymy się dziś w bólu z rodziną prezydenta Pawła Adamowicza. Łączymy się dziś w bólu z mieszkańcami Gdańska, którzy żegnali wczoraj swojego ukochanego prezydenta, doskonałego samorządowca, otwartego na ludzi, a przede wszystkim wspaniałego człowieka kochającego swoje miasto i swoich mieszkańców, poświęcającego dla nich czas i serce bez reszty. Pożegnaliśmy człowieka, który działał i inspirował do działania. Dla którego słowa równość, wolność, solidarność, demokracja, sprawiedliwość nie były tylko pustymi hasłami głoszonymi na polityczne zapotrzebowanie.
Wspominając zaangażowanie zamordowanego prezydenta w działalność WOŚP zauważył, że i oborniczanie biją kolejne rekordy uczestnicząc w tym samym dziele co Paweł Adamowicz. Podziękował sztabowi WOŚP, podziękował wszystkim oborniczanom. – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra dalej, a my tu w Obornikach na pewno nie spoczniemy, nie poddamy się, będziemy działać z myślą o drugim człowieku.
Na koniec Jakub Dyczkowski obiecał dostarczyć szarfę z serduszkami dla Pawła Adamowicza do Gdańska i złożyć ją na ręce zastępującej go Aleksandry Dulkiewicz. – Chciałbym tu jeszcze zacytować mojego ojca. Tu jesteśmy wszyscy, bo chcemy pomagać. A jeżeli ktoś nie chce pomagać, to nich nie przeszkadza. Rozległy brawa, zagrali muzycy. Po chwili pojawiły się w dłoniach zebranych sztuczne ognie niosące światełko do nieba. Tam też wzleciały białe balony, długo widoczne na tle nadzwyczaj jasnej tarczy księżyca. Z głośników popłynął song Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”, bo trudno by było sobie wyobrazić tego wieczoru bardziej trafne przesłanie.

Podobne artykuły