Kłopoty z odrolnieniem

GMINA OBORNIKI. 17 hektarów gruntów stoi w pobliżu Świerkówek i czeka, aż minister je odrolni i pozwoli sprzedać pod przemysł. Próby odrolnienia zaczęły się kilka lat temu, gdy firma Bowa próbowała wybudować tam nowy zakład. Grunty mają w większości glebę II i III klasy, więc minister odmówił i to już trzykrotnie. Nawet gdyby minister za czwartym podejściem się zgodził, to i tak nie wiadomo którędy przebiegnie przez te tereny trasa S11, więc o budowaniu tam czegokolwiek mowy być nie może, mimo że został tam pięć lat temu sporządzony plan zagospodarowania przestrzennego.
Gminna komisja terenowa zgodziła się wycofać z tego miejsca plan zagospodarowania, bo oczekiwanie na zmianę decyzji przez kolejnego ministra nie ma sensu, a inwestorzy nie chcą czekać i wręcz naciskają.
Michał Begier, inwestujący w bogdanowskie osiedle, wniósł o wywołanie planu przy drodze krajowej na odcinku Bogdanowo-Ocieszyn, gdzie ma zamiar postawić halę pod działalność gospodarczą. Obiekt stanąłby obok budynków firm stojących już w tym miejscu pod Ocieszynem. Władze gminy Oborniki chcą tam ustanowić plan dla strefy przemysłowej, ale odbija się ów zamysł od kolejnych ministerstw. Przeszkodą są tam grunty kl. III i ich odrolnienie będzie równie trudne jak pod Świerkówkami, a może także niemożliwe. Faktem jest, że wspomniana działka graniczy z terenem, na którym firma Begier uzyskała odpowiednie zgody na budowę osiedla. Członkowie komisji terenowej zastanawiali się, czy może Michał Begier znajdzie trafniejsze argumenty dla ministerstw niż gmina, bo wtedy warto by się do niego przyłączyć.

Podobne artykuły