Pożar kwiaciarni

OBORNIKI. Podczas Sylwestra szampańską zabawę oborniczan zakłóciła niestety syrena.
Około pół godziny po północy, gdy wielu wyszło z domów, by wystrzelić na vivat przeróżne petardy, strzelano też przy Piłsudskiego. Jedna z takich petard trafiła pomiędzy choinki zmagazynowane w otwartej górą części pawilonu kwiaciarni stojącej naprzeciw jednego z marketów.
Wybuchły płomienie, wezwano strażaków. Bardzo szybko pojawiły się dwa zastępy z PSP Oborniki oraz zastęp z OSP Ocieszyn. Pożar ugaszono. Na szczęście spłonęło jedynie zaplecze, a sam pawilon okopcony i zadymiony przetrwał.
Strażacy nie wrócili do swoich remiz, bo musieli jechać gasić pożar śmietnika przy ulicy Szpitalnej.
Jak widać był to pracowity Sylwester, a nieostrożność bawiących się fajerwerkami okazałą się godna nagany.

Podobne artykuły